Reklama

Pod Klepsydrą

Pod Klepsydrą

04.01.2015
Czyta się kilka minut
Samobójstwo pracownicy sanatorium w Inowrocławiu: skutek mobbingu czy tragiczny wypadek na tyłach politycznej wojny?
M

Marzanna W. po pretensjach do tego świata nie zostawi ani śladu. Żadnego listu, wiadomości, nic. Jak żyła, wiemy z opowieści.
– Silna kobieta. Dziw bierze, że tak skończyła – mówią znajome.
– Zaradna – dodaje szwagier, który opowiadając o niej, ledwo powstrzymuje łzy.
Nie wiadomo, co przedtem myślała. Nie wiadomo, jak się czuła: czy bolała ją głowa (ciśnienie tego dnia było niskie, 999 hPa), czy ręce (pracowała ciężko, rozciągając czyjeś sztywne ścięgna). Wiadomo tylko, że 3 września 2013 r. Marzanna W., fizjoterapeutka z sanatorium w Inowrocławiu, wyszła z pracy o godz. 18, po czym wróciła do domu, znalazła mocny sznur i zawiązała pętlę na szyi.
Wyrok
Zapadł dwa miesiące później. Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ „Solidarność” ogłosił na swojej stronie internetowej, że do śmierci Marzanny W. przyczynił się dyrektor sanatorium w...

13217

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]