Po co nam to było

Po zmianie ustawy o IPN i wspólnym oświadczeniu premierów Izraela i Polski wszyscy powinni być zadowoleni – tylko dlaczego trudno czuć ulgę?

Reklama

Ładowanie...

Po co nam to było

02.07.2018
Czyta się kilka minut
Po zmianie ustawy o IPN i wspólnym oświadczeniu premierów Izraela i Polski wszyscy powinni być zadowoleni – tylko dlaczego trudno czuć ulgę?
Przed Marszem Pamięci w rocznicę likwidacji krakowskiego getta, Kraków, plac Bohaterów Getta, marzec 2014 r. BEATA ZAWRZEL / REPORTER
D

Długo będziemy dochodzić, domysłami łatając materię przecieków, jakie były szczegóły przygotowań do błyskawicznej operacji uchwalenia przez obie izby parlamentu poprawek do styczniowej nowelizacji ustawy i jak się udało poskładać w jedną całość krzyżujące się interesy różnych frakcji politycznych w obu krajach – tym bardziej że rzecz odbyła się z rzadko spotykaną w Polsce dyskrecją. Co doprowadziło do szokująco sprawnego wyrzucenia na śmietnik zapisów przez tyle miesięcy sprzedawanych nam jako sedno polskiej racji stanu w wojnie na narracje historyczne?

Postawa petentów, pokornie proszących o wytłumaczenie nam tej „ustawki” Polski z Izraelem – czy ściślej: premierów obu krajów wraz z ich zapleczem politycznym – to czynność dość upokarzająca dla obywatelskiego rozumu w sprawie, która przecież rozpalała publiczne dyskusje przez dłuższy czas. Odwraca też uwagę od tego, co...

8998

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]