Reklama

Pacjenci chorzy na starość

Pacjenci chorzy na starość

15.04.2019
Czyta się kilka minut
Wielkanocne śniadanie wielu starszym osobom poda salowa.
ADAM CHEŁSTOWSKI / FORUM
W

W każde święta, długie weekendy i wakacje seniorzy wypadają z rodzinnego scenariusza i zapełniają szpitalne oddziały. Dlatego warszawska izba lekarska – już po raz drugi w okresie przedświątecznym – w ramach akcji „Wspólne Święta” apeluje do rodzin: nie oddawajcie seniorów do szpitala!

– Skala problemu jest nie do oszacowania, widoczna tylko w indywidualnych doświadczeniach lekarzy – mówi Łukasz Jankowski, prezes warszawskiej izby. – Nie koduje się przyjęcia „ze wskazań społecznych”, tylko wpisuje cukrzycę, niewydolność nerek czy inną chorobę przewlekłą, na które przecież seniorzy chorują nie od święta.

Jankowski podkreśla, że z opieki nad osobami starszymi wycofało się państwo; dostępna w wielu krajach europejskich tzw. opieka wytchnieniowa, czyli systemowa pomoc dla rodzin z osobami przewlekle chorymi, pozostaje życzeniem. Lekarze proponują, by taką opiekę oprzeć po części na wolontariacie.

Po ostatniej, bożonarodzeniowej edycji akcji miasto Warszawa podjęło działania w kierunku ustalenia instytucjonalnej opieki nad starszymi. – To nie jest nasze ostatnie słowo, kolejna kampania odbędzie się przed Bożym Narodzeniem – zapewnia Jankowski. – Problem wymaga działań długofalowych. ©

Czytaj także: Przemysław Wilczyński: Oddech będzie krótki

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Starość jest okropnie smutna w naszym superkatolickim kraju. I to smutna programowo.

Choć tam ją można "uatrakcyjnić" eutanazją...

opieram się jedynie na własnych doświadczeniach i obserwacjach - atmosfera panująca w polskich przybytkach typu "Paradiso", "Przedsionek Pana" [przysięgam, to autentyczne nazwy nie agencji towarzyskich, tylko domów opieki dla starszych z okolicy...] przypomina cele skazanych na śmierć dzień przed egzekucją, życie toczy się jedynie na poziomie wegetatywnym, w stylu nazwijmy to 'zombie' - o niebo lepsze wrażenie sprawiają podobne ośrodki amerykańskie czy skandynawskie

"co do istoty". Istotą jest więź z rodziną i jej stała obecność przy niedołężnym już bliskim-w akcie wdzięczności za rodzicielstwo i w akcie miłosierdzia nad potrzebujacym bliźnim. A pomoc społeczna powinna wspierać taką domową opiekę-tak jak to się dzieje na na Bliskim Zachodzie, gdzie masowo wołają naszych(nasze) do indywidualnej opieki nad starymi ludźmi. To jest pośrednie wyjście między rodziną, a publicznym domem opieki

o niebo lepsze - a wyznacznikiem nie jest wyposażenie pokoi czy menu, ale zamiast ponurej beznadziei uśmiechy na twarzach pensjonariuszy

Nie życzę Szanownemu Panu zakosztowania bliskości z obłożne chorym, trwającej ok 5 lat. Bez wsparcia żadnych instytucji i nawet bez przeszkolenia jak zajmować się bliskim tak, żeby mu krzywdy nie zrobić. Nikt Pana nie wspomoże, bo chory, przecież ma rodzinę i jest "zaopiekowany". nawet pielęgniarka środowiskowa omija Pana szerokim łukiem. Tak jest do czasu kiedy pan wyrabia ze swoim zdrowiem. Potem to tylko pozostaje rozwiązanie ostateczne. Nie gorycz przeze mnie przemawia tylko złość na brak systemu, nieczułość, hipokryzję. Pleban gaworzący o noszeniu krzyża niewiele pomaga psychicznie. Raczej doprowadza do podzięki z takich usług.

jest niebywałym o k r u c i e ń s t w e m kościoła katolickiego przymuszanie ludzi schorowanych i cierpiących, nieraz ponad wszelkie wyobrażenia, najczęściej starszych, tych wszystkich, którzy życia maja już najzwyczajniej w świecie serdecznie dość, do przedłużania i potęgowania ich męki, odmawianie im prawa do decydowania o swoim życiu i śmierci, zabraniania pomocy w godnym odejściu - to bez wątpienia czysto s a t a n i s t y c z n y, niejedyny zresztą, rys w totalitarnej katolickiej teo-ideologoii

Satanistyczny to jest egoizm i brak miłości, z którego wynika brak należytej opieki nad potrzebującym. Cierpienie wynika przede wszystkim z braku poczucia więzi międzyludzkiej i niewdzięczność za ofiarę rodzicielstwa

a zmuszanie starych, słabych, schorowanych do cierpienia ponad ich wolę i siły to hołd oddawany Belzebubowi
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]