Opowieści cygańskiego taboru

Czyta się kilka minut

Przyjechali z indyjskiego Radżastanu, z Andaluzji, Macedonii, Rumunii. W swoich krajach zawsze wyróżniali się kolorem skóry i nierzadko doświadczyli poniżenia. Połączyła ich muzyka, którą uprawiają od pokoleń. A także podobny temperament i poczucie tożsamości. Wielu nie umie nawet czytać nut, ale od początku wiemy, że mamy do czynienia z prawdziwymi artystami.

Zjechali do USA, by zrealizować swoją utopię - wspólną trasę koncertową pod nazwą "Gypsy Caravan". Film jest dokumentalnym zapisem tego niezwykłego tournée. W Nowym Jorku już na dwa miesiące przed koncertem zabrakło biletów. "I kto tu jest Cyganem?" - żartują bohaterowie filmu na wieść o niecnej działalności nowojorskich "koników".

Film Jasmine Dellal jest nie tylko reportażem muzycznym, ale także refleksją na temat krzywdzących stereotypów i podziałów we współczesnym świecie. Krzepcy muzycy z Taraf de Ha?douks opowiadają o nie tak dawnym w Rumunii getcie ławkowym. Wiekowy skrzypek Nicolae ze swojego grania musi utrzymać całą wioskę, a utalentowanej wnuczce sponsoruje nawet studia muzyczne w Bukareszcie. Esma, diva macedońskich Romów, wychowała 47 adoptowanych romskich dzieci. Piękny niczym bollywoodzki gwiazdor Harish z indyjskiego zespołu Maharaja tańczy w przebraniu kobiety unikalny taniec na kolanach, by utrzymać liczną rodzinę pogrążoną w nędzy po śmierci rodziców. Juana z Andaluzji wyśpiewuje niewypowiedziany ból, jakiego doświadczyła, kiedy nie była w stanie pomóc uzależnionemu od narkotyków mężowi i synowi.

W ten sposób radość z muzykowania przeplata się w tym filmie z cierpieniem i poczuciem wykluczenia. Oryginalny tytuł, "When the Road Bends" (Gdy droga skręca), wskazuje na rys wyobcowania, który Romom z całego świata towarzyszy nieprzerwanie podczas ich tysiącletniej tułaczki. W namiętnym flamenco, w weselno-pogrzebowej muzyce Fanfare Cioc?rlia, w egzotycznych dźwiękach hinduskich instrumentów pobrzmiewa jakiś wspólny ton.

"Opowieści cygańskiego taboru" mają zdecydowanie więcej walorów muzycznych niż filmowych (choć warto wspomnieć, że współautorem zdjęć jest tu wybitny dokumentalista Albert Maysles). Cokolwiek chaotyczna struktura filmu nie stanowi jednak jego wady - być może w ten właśnie sposób film oddaje niespokojną, nomadyczną naturę swoich bohaterów.

Warto przypomnieć przy okazji, że na podobny pomysł wpadł przed 14 laty Tony Gatlif. Ten pochodzący z Algierii francuski Rom, twórca filmów "Gadjo Dilo", "Transylwania" czy "Exils", w dokumencie "Latcho Drom" odbył podróż dookoła świata śladami swoich romskich kuzynów - również tych z Egiptu, Turcji, Węgier, Słowacji czy Francji. Film Dellal nie jest aż tak bogaty od strony etnograficznej, za to kulturowa specyfika i spontaniczna emocjonalność bohaterów znajdują pełny wyraz w uprawianej przez nich muzyce, która jest sposobem na życie i próbą dowartościowania własnego narodu.

"OPOWIEŚCI CYGAŃSKIEGO TABORU" ("When the Road Bends: Tales of a Gypsy Caravan") - scen. i reż.: Jasmine Dellal; zdj.: Alain de Halleux, Albert Maysles; wyst.: Fanfare Ciocărlia, Taraf de Ha?douks, Antonio El Pipa, Maharaja, Esma Redzepova, Johnny Dep.; prod.: USA 2006; dystryb.: Krakowska Fundacja Filmowa; w kinach od 5 października 2007.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2007