Okrągły stół: jak było

Długo był symbolem polskich podziałów, ale dziś przysłoniły go obecne napięcia. Czy oznacza to, że po 30 latach patrzymy na tamte zdarzenia bez emocji? Wątpliwe.

Reklama

Okrągły stół: jak było

Okrągły stół: jak było

28.01.2019
Czyta się kilka minut
Długo był symbolem polskich podziałów, ale dziś przysłoniły go obecne napięcia. Czy oznacza to, że po 30 latach patrzymy na tamte zdarzenia bez emocji? Wątpliwe.
Okrągły stół powstał w Zakładach Wytwórczych Mebli Artystycznych w Henrykowie, październik 1988 r. ALEKSANDER JAŁOSIŃSKI / FORUM
W

W przemówieniach, które 6 lutego 1989 r. otwierały – i tych, które 5 kwietnia kończyły – obrady Okrągłego Stołu w dawnym Pałacu Namiestnikowskim, kilkakrotnie pojawiało się odwołanie do długiej drogi, jaką obie strony musiały przebyć, zanim zasiadły do negocjacji. Przez lata dzieliła je przepaść wykopana przez stan wojenny, represje i ofiary.

Warto jednak pamiętać, że stroną, która już wiosną 1982 r. deklarowała gotowość do rozmów, była podziemna Solidarność. Jednym z dokumentów przyjętych na założycielskim spotkaniu Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej (władz podziemnego związku) było oświadczenie w sprawie ugody narodowej. Odwoływano się w nim do głośnych wówczas tez Prymasowskiej Rady Społecznej, która postulowała porozumienie „między władzą a odpowiednimi, niezależnymi reprezentacjami zorganizowanych grup społecznych”. Przedmiotem tej ugody miał być, obok reaktywowania NSZZ...

20293

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Myślę, że patrzenie dzisiaj na tamte wydarzenia przez pryzmat formalnych uchybień, jest błędem, który deformuje ocenę ogólną tego, co wtedy udało się dokonać. Jakie znaczenie ma dzisiaj to, że nie było pełnej reprezentacji strony społecznej? Nie mogło jej być, bo część kontestowała sam fakt podejmowania rozmów, a ponadto nie było warunków do stworzenia wiarygodnie reprezentatywnej drużyny. Więc każda byłaby potem kwestionowana. To, że strony prowadziły swoje różne "gry" w czasie rozmów, było oczywiste, ze względu na poziom wzajemnej nieufności. To, że nie było pełnej demokracji. Niestety, ale o wielkich przełomach, w ciężkich czasach zawsze decydują liderzy. A to, że potem inni osiągnęli więcej? To, co zostało osiągnięte było ogromnym postępem, jak na pierwszy tego typu krok. I okazało się, że wystarczyło, gdyż dzięki temu,bo dzięki temu, za chwilę ewolucyjnie, pokojowo, osiągnęliśmy wszystko. I tylko to jest dzisiaj ważne!

Popieram pański głos. Chciałbym tylko dodać kilka słó o dwóch uwarunkowaniach w tamtym czasie: 1. Nikt przedtem nie ćwiczył wychodzenia z komunizmu, 2. Trzeba pamiętać, iż dookoła naszych granic słychać było tupot "zaprzyjaźnionych armii". Czesi aż rwali się, żeby odpłącić nam za rok 68, a chłopcy z NRD jawnie i oficjalnie mówili i bratniej pomocy. Na dodatek na terenie kraju mieliśmy bazy armii czerwonej która stała w pełnej gotowości. Ja rosłem obok takiej bazy i wiem czego można było spodziewać się po tych chłopcach i dziewczynkach też. I niech mi teraz nie mówią pyzate gębusie z uśmiechem nr 15, ze to komuniści przekazali władzę swoim agentom, to mi po prostu uwłacza i mnie obraża, panie prezydencie od nauki jazdy na nartach.

Kaczyńskich do tego grona dopuścić

Miodowicz, który przegrał telewizyjną debatę z Lechem Wałęsą, miał na imię Alfred. Konstanty to jego syn.

i odznaka Diamentowy RAM się należy, gratulacje

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]