Podczas przygotowań do rodzinnego przyjęcia Gracie (Julianne Moore) otrzymuje elegancką paczuszkę – z ekskrementami w środku. Świadkuje zdarzeniu Elizabeth (Natalie Portman), zaproszona aktorka, która za chwilę ma się wcielić w tę postać. Czyli kobietę skazaną kiedyś za seks z nieletnim, pożartą żywcem przez tabloidy, a dziś próbującą żyć jak gdyby nigdy nic. Trzynastoletni wówczas kochanek ma dziś trzydzieści sześć lat, wychowują razem trójkę nastoletnich dzieciaków (w tym jedno urodzone w więzieniu) i tworzą przeciętną amerykańską rodzinę z klasy średniej. Tak rozpoczyna się film Todda Haynesa, twórcy „Daleko od nieba” (2002) czy „Carol” (2015). Opowiadając o nieusuwalnej i pudrowanej latami skazie, ucieka zarówno od obyczajowego skandalu, jak i pokusy jego normalizacji.
- OBSESJA („May December”) – reż. Todd Haynes. Prod. USA 2023. Max, TVSmart, MOJEeKINO, Play Now, Rakuten TV, Player, Polsat Box Go
Oparta na faktach historia, która wstrząsnęła Ameryką w latach 90., przepisana została na scenariusz przez Samy Burch i Alexa Mechanika (nominacja do Oscara) i kręci się wokół tematu dorosłości. Dzieci Gracie i Joego kończą właśnie szkołę średnią, podobnie zresztą jej wnuki z pierwszego małżeństwa. I na pierwszy rzut oka ten dziwaczny patchwork jakoś działa. Jednak podążając za Elizabeth, która pragnie lepiej zrozumieć swoją bohaterkę, zaczynamy dostrzegać rozliczne pęknięcia w wizerunku tej spełnionej „rodziny niemożliwej”. Są to przede wszystkim mikrotoksyny, jakimi Gracie strzyka z ukrycia do swoich bliskich. A im bardziej aktorka zbliża się do kreowanej postaci, tym bardziej się w niej zatraca – w ślepym naśladownictwie i dążeniu do tzw. prawdy.

„Obsesja” nie kwestionuje uwiedzenia ani seksualnego wykorzystania osoby nieletniej przez dojrzałą kobietę. Niewygodność tego filmu polega na tym, że odwrócono tutaj tradycyjny model, w którym to zwykle mężczyzna bywa sprawcą. Dyskomfort przez długi czas wprowadza samo zachowanie Gracie (bezwstydna reżyserka życia czy naiwna manipulatorka?), a także Elizabeth, kiedy jeszcze wydaje się, że jej dociekliwa obecność mogłaby uzdrowić tę rodzinę albo przynajmniej wytrącić ją ze sztucznej harmonii. Najbardziej wyłamuje się z niej Joe (gra go Charles Melton, aktor koreańskiego pochodzenia), który dopiero teraz zaczyna dorastać, jako że nigdy nie było mu dane być po prostu nastolatkiem. Dziś, mając dzieci w wieku wczesnostudenckim, sam jest ciągle w stadium larwalnym, niczym hodowane przez niego owady.
Film Haynesa wydaje się płaski i przeźroczysty, choć nieustannie lawiruje pomiędzy tym, co prawdziwe, a tym, co odgrywane, co dojrzałe i dziecięce, ludzkie i zwierzęce. Między kiczem a grecką tragedią. Dwuznaczność przedstawionego świata sugerują symetrycznie komponowane kadry i lustrzane odbicia, a operator Christopher Blauvelt nie ukrywa, że w sposobie filmowania kobiecych twarzy inspirował go sam Bergman (zwłaszcza „Persona” i „Goście Wieczerzy Pańskiej”). Haynes wykorzystuje także wiodący temat muzyczny Michela Legranda z „Posłańca” Josepha Loseya, gdzie z grubsza też było o wątpliwej etycznie relacji kobiety i chłopca. Poza tym „Obsesja” jest opowiedziana dość zabawnie, aczkolwiek jej humor bywa nieoczywisty, pozaszywany w dialogach czy w języku wizualnym.
Ten film, traktujący o aktorstwie na ekranie i w życiu, opiera się na aktorstwie właśnie – mocno przerysowanym w przypadku dwóch kobiecych gwiazd (Moore jednak o klasę wyżej niż Portman) i pięknie powściągliwym w przypadku Meltona. Można tu również dopatrzeć się satyry na współczesne kino artystyczne, które w swojej fascynacji wszelakimi transgresjami gubi po drodze jakikolwiek kompas. A wraz z nim gubi się publiczność. Bo któż z nas, przynajmniej do pewnego momentu, nie kibicuje charyzmatycznej Gracie, wypierającej wstydliwą przeszłość i bagatelizującej zadawane krzywdy, w imię wyobrażeń o życiu zwyczajnym i szczęśliwym?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















