Obama kontra Wall Street

Dalekosiężna, przełomowa, fundamentalna - głosiły nagłówki amerykańskich dzienników, gdy komentowały one przyjętą w minionym tygodniu przez Senat USA ustawę o reformie sektora finansowego. Przewiduje ona znaczne zwiększenie kontroli państwa nad bankami i rynkami kapitałowymi.

25.05.2010

Czyta się kilka minut

Prace nad ustawą, którą administracja prezydenta Baracka Obamy traktowała jako jeden z priorytetów, trwały prawie rok i budziły ogromne kontrowersje. "To najbardziej radykalne zmiany od czasu Wielkiego Kryzysu" - twierdził "Washington Post". Projekt, który będzie teraz przedmiotem końcowych uzgodnień z Izbą Reprezentantów - niższą izbą Kongresu, która jeszcze w grudniu 2009 r. przyjęła własną wersję takiej ustawy - ma trafić do podpisu prezydenta w ciągu najbliższych tygodni. Tuż po głosowaniu przywódca demokratycznej większości w Senacie Harry M. Reid stwierdził - używając określenia "gwałtowny zgrzyt" - że wejście w życie nowych przepisów będzie oznaczało koniec radosnej przejażdżki Wall Street.

"Recesja, z której wychodzimy, została przede wszystkim spowodowana przez brak odpowiedzialności i przejrzystości zarówno na Wall Street, jak i w Waszyngtonie" - mówił prezydent Obama tuż przed głosowaniem. "Naszym celem nie jest karanie banków, ale uchronienie gospodarki i amerykańskiego społeczeństwa przed zawirowaniami, jakich doświadczaliśmy w ciągu ostatnich kilku lat".

Liczący ponad 1500 stron dokument znacząco zwiększa uprawnienia kontrolne Banku Rezerwy Federalnej (Fed) oraz kilku agend rządowych. Przewiduje m.in. powołanie nowej rady, która pod przewodnictwem Sekretarza Skarbu będzie nadzorować instytucje finansowe i w razie potrzeby nawet stawiać je w stan likwidacji. Pozwoliłoby to zapobiec obarczaniu kosztami błędnych inwestycji podatników - jak miało to miejsce przy obecnym kryzysie (projekt Izby Reprezentantów zmuszał banki do stworzenia rezerwy celowej w wysokości 200 mld dolarów, czemu sprzeciwia się administracja Obamy). Większej kontroli ma też zostać poddany obrót instrumentami pochodnymi oraz możliwości inwestycyjne banków, w tym także możliwość prowadzenia operacji w tzw. funduszach hedgingowych. Ustawa przewiduje także powołanie agencji ds. ochrony konsumentów, która ma m.in. kontrolować instytucje oferujące kredyty hipoteczne i konsumpcyjne.

Czy ustawa przyniesie pożądane rezultaty? Wielu komentatorów i ekonomistów - zarówno z prawej, jak i z lewej strony - ma wątpliwości. "Ostatecznie wszystko będzie zależeć od tego, czy uda nam się stworzyć bardziej stabilny, trwały i konkurencyjny system finansowy - mówił tuż po głosowaniu członek komisji bankowej, republikański senator Richard Shelby. - Zadecydują o tym nie triumfalne oświadczenia prasowe, ale rynek... Zaś rynek nie przyznaje punktów za dobre intencje".

Ten projekt to krok we właściwym kierunku, twierdzi prof. Eldar Shafir, który od kilkunastu lat na Uniwersytecie Princeton zajmuje się ekonomią behawioralną. - Choć nie jestem specjalistą od regulacji bankowych czy rynków finansowych, to jestem przekonany, że po trzech dekadach deregulacji Ameryka jest gotowa na zmiany - mówi Shafir "Tygodnikowi". - Potrzebne jest nam dziś znacznie szersze spojrzenie na dziedzinę, jaką jest ekonomia.

Na czym miałoby polegać to szersze spojrzenie - prof. Shafir opowiada w wywiadzie, który publikujemy obok.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Ur. 1969. Reperterka, fotografka, była korespondentka Tygodnika w USA. Autorka książki „Nowy Jork. Od Mannahaty do Ground Zero” (2013). Od 2014 mieszka w Tokio. Prowadzi dziennik japoński na stronie magdarittenhouse.com. Instagram: @magdarittenhouse.

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2010