Notariuszom do sztambucha

Minister sprawiedliwości, w tradycyjnym już otoczeniu kamer telewizyjnych, odegrał scenę podpisywania rozporządzenia obniżającego opłaty notarialne (oczywiście zbieżność tego spektaklu z kampanią wyborczą była absolutnie przypadkowa...). Praktyczną konsekwencją ministerialnego podpisu jest znaczne obniżenie kosztów umów zawieranych w kancelariach notarialnych.
Czyta się kilka minut

Praca w zawodzie notariusza była przez ostatnich kilkanaście lat marzeniem kolejnych pokoleń młodych prawników. Dochody uzyskiwane w kancelariach notarialnych w porównaniu z wynagrodzeniami sędziów, prokuratorów, a nawet większości adwokatów, raziły dysproporcją. Była ona tym bardziej niezrozumiała, że wysokości dochodów notarialnych nie kształtował wolny rynek usług prawniczych, wynikały one z ministerialnego rozporządzenia określającego maksymalny pułap opłat uiszczanych notariuszowi. Jakkolwiek rozporządzenie nie zabraniało pobierania kwot niższych, próba negocjowania opłaty notarialnej z góry skazana była na niepowodzenie, bowiem zabraniały tego zasady etyczne uchwalone przez samych notariuszów. Wszelka konkurencja cenowa była więc wykluczona, a na dodatek korporacji notarialnej przez długi czas skutecznie udawało się ograniczyć dostęp do zawodu i powstawanie nowych kancelarii.

Nic dziwnego, że w ramach kampanii wyborczej prowadzonej pod hasłem "pogonić bogatego" notariusze stali się jej idealnym celem. Trochę na własną prośbę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2007