Reklama

Noga z gazu

Noga z gazu

18.11.2019
Czyta się kilka minut
Przeczytałem w „The Economist”, że władze w Estonii testują nowy system karania kierowców przekraczających limity prędkości.
P

Policjant zamiast wręczać im mandat, nakazuje zjechać z drogi i odczekać na parkingu czas skorelowany ze skalą wykroczenia, nawet do godziny. Kara pomysłowa i niezwykle dotkliwa – mało kto przekracza przecież prędkość dla przyjemności, powodem jest głównie pośpiech. Przy takim systemie przestajemy jednak myśleć o pośpiechu jako o potencjalnym rozwiązaniu problemu, zaczyna on kojarzyć się z gwarancją jego pogłębienia. Dla wielu użytkowników dróg czas jest przy tym zasobem cenniejszym niż pieniądz. To bardzo nowoczesna kara – dziś, w XXI wieku, w zagonionej, bogatej Europie gdzie indziej ludzi boli, gdzie indziej trzeba też więc celować z wychowawczą sankcją. Czy jednak takie rozwiązanie to rzeczywiście remedium na drogowych piratów z ciężką nogą?

Czytelnicy mojego Facebookowego profilu, których poprosiłem o opinię na temat tego newsa, pokazali mi, że chyba nie. Nietrudno...

5591

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

a u sąsiadów, za Olzą w Czeskim Cieszynie, prosty system: radar jakieś 100 m przed przejściem dla pieszych uruchamia na nim automatycznie czerwone światło po przekroczeniu przez jadącego dozwolonej prędkości

"Mało kto przekracza prędkość dla przyjemności, powodem jest głównie pośpiech" Polemizowałabym. Wielu ludziom, zwłaszcza młodym mężczyznom, szybka jazda sprawia ogromną przyjemność i to jest przerażające.

Skoro Polacy rzadko przejmują się losem bliźnich np. trując ich z kominów czy rur zdezelowanych wraków,to czemu mieliby uważać na ograniczenia prędkości.Wszak tu ryzyko zabicia kogoś jest stosunkowo niskie(pewnie jakieś 1000/rok/36 mln obywateli-resztę ofiar to sami kierujący bądź piesi czy rowerzyści którzy sami spowodowali wypadek)>Np smog zabija niemal 50 tyś rocznie a wielu rodaków pali czym się da i wycina katalizator trując na śmierć innych.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]