Reklama

Potwory i spółka

Potwory i spółka

10.11.2019
Czyta się kilka minut
Gdy kradną nam rzeczywistość, nie można pozwolić wyjałowić się z marzeń. Gdy kradną nam teraźniejszość, nie oddać przyszłości.
Fot. Grażyna Makara
W

Wyznaczenie przez prezydenta Andrzeja Dudę Antoniego Macierewicza na marszałka seniora nowego Sejmu (pamiętamy chyba wszyscy szorstkość relacji obu panów w czasach, gdy ten ostatni był ministrem obrony) oraz wystawianie przez PiS jako kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza rozumieć można chyba tylko w jednym kluczu.

Skoro partia rządząca nie wygrała tak, jak spodziewała się wygrać, a teraz musi walczyć o większość w Senacie, faktyczny przywódca państwa doszedł do wniosku, że najlepszym socjotechnicznym ruchem będzie pokazanie całej reszcie świata, ze szczególnym uwzględnieniem „totalnej opozycji”, środkowego palca. A następnie sycenie się jej bezsilnym wyciem (które natychmiast nastąpiło). Sytuacja – wypisz wymaluj – jak z megahitu dziecięcego kina, filmu „Potwory i spółka”, w którym śledzić możemy przygody sympatycznych...

6643

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jeśli trzeba będzie polecę samolotem do najbliższego punktu wyborczego aby zagłosować.

zostanie prezydentem RP, proszę! Potrzebujemy mądrych ludzi w polityce. Pozdrawiam serdecznie.

Bardzo ciekawy experyment.

Bardzo ciekawy experyment.

Dewizą, której staram się być wierny jest - nie zajmuj się sprawami, na które nie masz wpływu, nie szukaj sobie problemów a gdy już cię dopadną to nie demonizuj ich. Łatwiej powiedzieć niż stosować w praktyce, ale sukces w życiu odnosi się robiąc codziennie małe nic nie znaczące kroczki w wyznaczonym kierunku. Stwierdza Pan, że od trzydziestu lat specjalizujemy się w wojnach, czystkach i konfliktach, ze trapią nas jakieś podziały, urazy i niechęci. Ja tymczasem odbieram świat nie tylko poprzez deklaracje polityków czy hierarchów, właściwie prawie ich nie słyszę - taki mój wybór. Do pracy wstaje przed piątą, samochodem dojeżdżam do stacji kolejowej. Pociąg przyjeżdża punktualnie i ruszam, jest pełen ludzi mi podobnych. Jedni drzemią inni czytają książki, przeglądają wiadomości na telefonach, ktoś tam po cichu rozmawia. Nikt z nikim nie walczy, nie rzuca inwektywami. W pociągu spędzam bitą godzinę, w jedną i drugą stronę, tak dzień za dniem. Czasami obserwuje co tam z oknem. Jeżdżę tą trasą prawie 40 lat, ale to jak rośniemy i budujemy w ciągu tych ostatnich 20 robi wrażenie. Jesteśmy względem siebie coraz bardziej uprzejmi, grzeczni, nawet na drogach widać znaczącą poprawę w zachowaniach kierowców. Ja tam nie oglądam gadających głów, na co mi to wystarczy, że na mnie nikt nie warczy wiec i mnie nie wypada, Wie Pan, nawet się częściej do siebie uśmiechamy. Bo ja tak sobie myślę, że te wojenki na „górze” to zmyślane są na potrzeby gawiedzi, żeby nudno nie było. Na prawdziwej wojnie zawsze są ofiary, może Pan jako lepiej poinformowany, podzieli się z nami listą ofiar. Dziś w porannych niusach, nie pamiętam już na jakim portalu, sensacja Jolanta Kwaśniewska opieprzyła córkę. Sam nie mam pojęcia co mnie podkusiło aby otworzyć artykuł. A w nim relacja córeczki, jak to będąc nastolatką zafundowała sobie eksperymentalną fryzurę i reakcji mamy na jej widok. Oj, takimi sprawami dziś wojujemy - poważnie.

Na drogach nie widzę jakoś wzrostu uprzejmości, jak było tak jest, a w pracy czy urzędzie (zależy jeszcze jakim) też znajdzie się zawsze jakiś chętny podgryzacz. Jakiś tam postęp cywilizacyjny może i jest, ale bardziej techniczny niż mentalny. Niemniej fakt, te "wojny" na "politycznych niebiosach" nie znajdują jakoś specjalnego odzwierciedlenia u nas "na ziemi", mamy własne. ps. niemniej buta "czarnej stonki" mam wrażenie, że wzrosła, i to chyba jednak jakieś pokłosie tego co "w niebiosach".

Uzupełnię uwagą, że obecnie poszerzyły się możliwości nieuprzejmości na drogach. Na przykład ostatnio doświadczyłem, wydawałoby się niemożliwego, wyprzedzania samochodem na pasie przeznaczonym dla rowerów :) O tempora, o mores! A może tylko fantazja ułańska członka grupy rekonstrukcji historycznej :) Pozdrawiam serdecznie.

Mam pomysł na ciekawego kandydata, według mnie jedynego (a raczej jedyną) który mógłby realnie wygrać z obecnie urzędującym Prezydentem, tylko jak ją skłonić do tego szaleństwa? Oto jest pytanie. Kogo mam na myśli? Panią Olgę Tokarczuk :))) ps. jest jeszcze wariant, że PiS po drodze sam sobie strzeli jakiegoś niewyobrażalnego "samobója", noooo wtedy ktoś tam z opozycji będzie miał szansę, ale jak okoliczności się nie zmienią, to tylko ta kandydatka według mnie miałaby szansę.

Przy założeniu, że Polacy to masochiści i lubią gdy ktoś nimi pogardza.

Też poparłbym Panią Olgę w wyborach prezydenckich, ale przegralibyśmy z prozą życia :) Otóż podejrzewam (ze smutkiem), że społeczna rozpoznawalność naszej kandydatki jest podobna jak pana Czesława Miłosza, gdy otrzymywał Nagrodę Nobla. Oczywiście przyczyny takiego stanu rzeczy wtedy i dzisiaj są różne. Poza tym dzisiaj pani Tokarczuk będzie dodatkowo "obciążona" współpracą z panią Holland przy produkcji filmu "Pokot", który uderza w wiadomo jakie środowisko :) Skądinąd bardzo liczę na "samobója" pana prezydenta albo przynajmniej na "gola do własnej bramki" kogoś z drużyny :) Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

Z moich obserwacji wynika, że to środowisko nie-byle-jakie. W moim małym mieście należy do tego środowiska choćby pan stomatolog, który ciężko i uczciwie pracuje w swoim zawodzie zarabiając po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Pan stomatolog w ostatnich wyborach do parlamentu RP startował z list Zjednoczonej Lewicy. W poblskim sklepie dla myśliwych specjalne buty myśliwskie kosztują 1300zł a luneta do namierzania dzikiego zwierza 8 tys zł. Nie sądzę aby wśród myśliwych przeważali sympatycy prawicy.

a nożyce się odezwą :) Skąd ten pomysł, że tylko prawica poluje? Zdarzają się leworęczni myśliwi :) Pozdrawiam Szanownego Pana.

Pan Hołownia przejdzie do historii jako sympatyczny ddziennikarz TVN. Antoni Macierewicz zaś przejdzie do historii jako ważny i odważny działacz opozycji. A że jest kontrowersyjnym politykiem ? W gadaniu głupot Lecha Wałęsy i tak nie doścignie. PS gdzie pan był panie Szymonie i pana "Kościół otwarty" gdy mieszkańców Warszawy i innych polskich miast pozbawiano - zwykle na starość - mieszkań w ramach dzikiej reprywatyzacji? I jeszcze kilka słów o przyjaciołach pana Szymona z TVN. Pani Dorota Wellman wytoczyła niedawno sprawę pewnemu pisarzowi, który pozwolił sobie na głupawe żarty pod jej adresem na tweeterze. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie facet musi zapłacić sympatycznej pani Dorocie pół miliona złotych. Gość będzie musiał sprzedać oprócz domu nerki, płuca i trzustkę aby zadowolić przyjaciółkę pana Szymona Hołowni.http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22913817,znany-pisarz-pozwany-przez-dorote-wellman-mam-zaplacic-prawie.html

Szymon waży "w sobie głębokie poczucie odpowiedzialności za Polskę i świat". "Ważenie" - prawie jak w MMA i boksie. Ps. Nowa profilówka jakby pod Prezydenturę. Taka bardziej dojrzała.

@Vespa mandarinia środa, 13.11.2019. Tak jest, widać, że to już nie plotki, tylko poważna przymiarka do nowej roli dziejowej. Poprzednie zdjęcie rzeczywiście było takie... no, nie chcę powiedzieć głupawe, ale z Najwyższym Urzędem jakoś nie licujące. Chciałbym tu jednak przypomnieć pewnego utalentowanego dziennikarza, który lata temu dał się zrobić w (próbnego) balona i "wystartował" w prezydenckich sondażach. I nawet był w nich przez chwilę pewniakiem do drugiej tury, ale dość szybko notowania sflaczały, a co gorsza, jego macierzysta stacja TVN wywaliła go z hukiem, że niby zaszedł konflikt jego interesów z ich... ehem... apolitycznością. I to pomimo rozpaczliwego wycofania przez redaktora swojej, tylko wirtualnej przecież kandydatury. Przytulił go na chwilę Polsat, każąc jedynie przefarbować grzywkę na blond i zaczesać w figlarny lok, co lepiej pasowało do formuły powierzonego mu tokszołu, ale i tam długo się nie ostał. No, niby jakoś się odnalazł poza wizją, bidy w dosłownym sensie nie zaznał, ale z najważniejszego w kraju politycznego komentatora stał się zwykłym obszczekiwaczem PiSu i to pośledniejszej rangi. Którą to historię przytaczam tu jako memento.

Osobiście uważam że takie egzotyczne kandydatury w stylu Jurka Owsiaka, pana Bodnara czy pani Tokarczuk np, muszą być dla zawodowych polityków zwykłym urozmaiceniem życia politycznego i ciekawostkami medialnymi. Jedynie liczący się kandydaci jako kandydaci politycznej wagi ciężkiej, przy czym posiadający walor młodości czyli reprezentujących młodsze pokolenie to obecnie urzędujący prezydent, Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz. Ten trzeci z racji słabego poparcia swojej partii jako zaplecza politycznego raczej w wyborach prezydenckich nie będzie miał większych szans. Elektoraty pozostałych dwóch partii są znacznie większe. Co do tego drugiego to jest to feniks, na którego prawdę mówiąc, zawsze po cichu liczyłem. Mający już teraz okres dziecięctwa za sobą i mogący najbardziej zagrozić obecnie urzędującemu prezydentowi. Jeśli Platforma wystawi w grudniu panią Kidawę-Błońska to będzie to nieporozumienie. Nawet gdy wystawi konia Karino to lud Platformy będzie głosował za Karino bo przecież nie może na kandydata innej partii. Jedyną liczącą się rzeczą powinny byc kompetencje. Dziennikarze powinni startować w wyborach na dziennikarzy roku a politycy w plebiscytach politycznych. Ad gentium. A Szymon jak to Szymon ... może startować wszędzie :))

Moim zdaniem to nie jest dobry zamysł, nie widzę Pana Hołowni w roli prexydenta. Dobry dziennikarz ale to za mało...

za mało ale co ma być? Co ma Duda, co miał Komorowski, Kwaśniewski, Wałęsa więcej od Hołowni?? Przepraszam za wyrażenie, zaplecze polityczne ? To jest świetna kandydatura. Trzeba próbować zmieniać także tą sferę rzeczywistości a nie biadolić ciągle, że mamy same miernoty polityczne i nic się nie da zrobić bo to jest układ zamknięty. Jak nie będziemy próbować to co nam pozostanie... Uważam, że styl Hołowni ma szanse przebić sie dalej niż do jego zdeklarowanych zwolenników. Ale oczywiście, cytując klasyka jaki to generał który wysyła wojska na bitwę nie zważywszy wpierw czy jego 10 tys. stanie na przeciw 20 tys. Więc Panie Szymonie, jeśli czuje Pan miętę, to strategia i do boju. Głosy mojej rodziny Pan już ma ;)

Pan Hołownia moim zdaniem ma znacznie lepiej poukładane w głowie od pana Wałęsy. Z kolei pan Duda wykazuje się większą empatią w stosunku do ludzi ubogich od pana Hołowni a pan Hołownia rewanżuje się większą empatią dla krzywdzonych przez PiS polskich sędziów oraz dla zabójcy Kristiny z Mrowin. A poza tym pan Szymon reprezentuje ten lepszy tzw kawiarniany katolicyzm co to grzecznie czytuje TP i nie protestuje przed klinikami aborcyjnymi ani nie bierze w obronę ofiar dzikiej reprywatyzacji więc ma szansę na głosy tych lepszych katolików, których populację oceniam na 3-5 procent naszych rodaków.

1) @oportunista - czyli Pana "na wierzchu" ;-) 2) @plainduncan - słuchałem przemówienia przed Kongresem USA ; bez kartki - według mnie bardzo MĄDRE ; przy całej kontrowersyjności p. Wałęsy - uważam - godne posłuchania... 3) <<Hołownia na prezydenta>> - jeśli nawet w tak niszowym Tygodniku Powszechnym nie ma jednoznaczności, to nie widzę szans na sukces :-) 4) @Pan Redaktor - << jak poradzić sobie z przeciwnikiem realnym: wsączającym się zewsząd pastelowym, nienachalnym zwątpieniem>> ; pozwolę sobie ODWRÓCIĆ KOLEJNOŚĆ: "realnym przeciwnikiem" nie jest "wsączające" się ZEWNĘTRZNE zwątpienie --> coś co przychodzi z zewnątrz ODSŁANIA tylko naszą WEWNĘTRZNĄ degrengoladę ; <<Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi>> ; proza życia nas nie zabija lecz pomaga dostrzegać PRAWDĘ o NAS...

@Wojciech Niebielski w piątek, 15.11.2019, 14:10. Przemówienie Wałęsy bardziej przemądrzałe (i to cudzą "mądrością") niż mądre. Oraz zawierające jawnie fałszywe założenia, np. "demokracja to rządy większości, ale obecnie większość nie chodzi na wybory". Guzik prawda! Frekwencja w ostatnich wyborach wyniosła 61,74 proc i jest to najlepszy wynik od 30 lat. Nasi demokraci zaczęli się nawet żalić, że do urn poszło za dużo tych, którzy, jako ich zdaniem głupsi, powinni siedzieć cicho i dać porządzić mądralom. ;)

Jesteśmy wyjątkowo niemądrym narodem.Politycy (zwłaszcza pis) z łatwością wmówili znacznej części Polaków,że na wszystkim się znają najlepiej i urządzą na życie bez cierpienia czy odpowiedzialności.Ich wszechwiedza przewyższa nawet autorytety naukowe.Wychowanie seksualne,kalendarz szczepień czy zmiany klimatu można negować bądź krytykować powołując się na suwerena(wszak większość,zwłaszcza Polaków) nie może się mylić.Współczesną nauka jest dla nich kuglarstwem czy próbą oszustwa.Pospólstwem łatwo się steruje odwracając jego uwagę na inne tematy czy napuszczając na innych.Mówiąc krótko jesteśmy skłóceni z powodu własnej głupoty a cyniczni politycy wykorzystują to kreując się na mężów stanu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]