Reklama

Niczego nie żałuję

Niczego nie żałuję

05.06.2007
Czyta się kilka minut
E

Edith Piaf nie ma szczęścia do filmowych biografów. Claude Lelouch przed z górą 20 laty stworzył nieudany melodramat "Edith i Marcel" o miłości piosenkarki do boksera Marcela Cerdana, dziś w ślady Leloucha wyruszył Olivier Dahan. Reżyser zarzekał się w wywiadach, że jego film nie miał być biografią lecz filmem o sztuce, o żywocie artysty i tym, co sprawia, że się artystą zostaje bądź nie. Dlaczego więc w swej opowieści ożywił jedną z największych gwiazd francuskiej piosenki? Byłby aż tak cyniczny, by Piaf potraktować jako świecidełko, które przyciągnie do kin miłośników jej twórczości? Nie sądzę, nie mniej jednak jego dzieło nie mówi o sztuce lecz o Piaf właśnie.

Choć nie jest też biografią. Opowiadając o życiu piosenkarki, reżyser wybiera zeń jedynie kilka najbardziej bolesnych momentów. Pokazuje, jak matka porzuca małą dziewczynkę, jak ta następnie trafia...

2171

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]