Reklama

Ładowanie...

Zagrajmy to jeszcze raz, droga Pani Schubert

24.06.2013
Czyta się kilka minut
Lipska jest wyjątkowo konkretna, daleka od czułostkowości i kiczowatego liryzmu, niemal brutalnie rzeczowa.
Ewa Lipska, Kraków 2009 r. Fot. Danuta Węgiel
M

Miłość wciąż pozostaje tematem tyleż modnym, co stygmatyzującym, dobrym dla twórców marzących o masowym odbiorcy, gotowym zapłacić za obecność na listach bestsellerów nieobecnością na kartach historii literatury. Dzieje się tak zapewne z wielu rozmaitych przyczyn, acz faktem jest, że – oddaję tu głos Agacie Bielik-Robson – „w eleganckim wykształconym Towarzystwie nie wypada dobrze mówić o miłości. (...) Śpiewa o niej cała popkultura, opiewają ją komiksy, wielbią opery mydlane. Tymczasem tzw. kultura wysoka wyraża się o niej albo pogardliwie, albo w ogóle milczy”.
Jak z tym „porażającym banałem” radzi sobie Ewa Lipska? Pytanie jest zasadne, bo tytuł jej najnowszego tomu „Miłość, droga Pani Schubert... ” od niego właśnie każe zacząć.
MIŁOŚĆ DLA ZAAWANSOWANYCH
Miłość nigdy nie była dominującym tematem liryki tej autorki. Statystycznie rzecz ujmując,...

8621

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]