Reklama

Monarcha Lechistanu

Monarcha Lechistanu

11.10.2015
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie, nie sądziłem, że po tylu miesiącach, a właściwie nawet kilku latach – powrócę do tematu już raz przeze mnie napoczętego.
Marek Zając / Fot. Grażyna Makara
A

Ale innego wyjścia nie mam, skoro lud nadwiślański nieustannie wprawia mnie w poznawczy stupor. Otóż opisywałem Ci, jak to w naszym pięknym kraju deliberowały umysły najtęższe i najpobożniejsze, dlaczego Matka nie przyszła z odsieczą ukochanemu narodowi, gdy lat temu kilkadziesiąt zwaliła się nań germańska nawała. Przecież raz już zatrzymała bolszewików, czemu więc i drugi raz nie okryła nas swoim płaszczem i nie obroniła przed niechybnym ciosem?

Mimo intelektualnego wzmożenia, historiozoficznych wygibasów i piruetów teologicznych, jak dotąd nikt nie umiał rozstrzygnąć owego zagadnienia jednoznacznie i ostatecznie. Aż wreszcie niedawno, słuchając wieczorem radia – natknąłem się na intrygującą audycję. Pewna niewiasta wyjaśniła rzecz całą w trymiga! A mówiła z tak niezachwianą pewnością siebie, jakby tłumaczyła mało pojętnym uczniakom, że dwa i dwa to cztery.

Sprawy...

3825

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył!" - Stanisław Lem. ps. generalnie zakładając pewne uproszczenie podzielam ten pogląd, ale nie wykluczam, że za niedługo stanie się to w tym kraju nielegalne, czy wtedy będę mógł powołać się na klauzulę sumienia?

Przyznaję, że z nie mniejszą przyjemnością jak Listy czytam do nich komentarze HuginMunina :) Ale do rzeczy. Poglądu Lema nie podzielam, bo argument fatalnej konstrukcji świata dla swojego ateizmu to przykład intelektualnej wolty Autora a nie racjonalna przesłanka. Jednak niepokój, że taki pogląd już wkrótce będzie w naszym kraju nielegalny, uważam za uzasadniony. Kraj w ruinie, społeczność LGB naciska, imigranci zalewają, Watykan sieje zgorszenie, czyli konstrukcja świata fatalna jak najbardziej. I co, wszystko tak samo z siebie się wzięło? Przecież musi być ktoś, kto za tym stoi :)

Moja Babcia była głęboko wierzącą katoliczką, ale bardzo irytowało ją nazywanie Matki Boskiej królową Polski, dlaczego irytowało? bo uważała, że Maryja jest królową całego świata, że jest Matką Boga i że nazywanie jej królową jakiego poszczególnego kraju to uwłaczanie Jej lub niczym nie uzasadniona pycha tego kraju, który uzurpuje sobie zawłaszczenie tej postaci. ps. Użycie dużych liter takie a nie inne przez wzgląd na wspomnienie Babci, osoby dla mnie bardzo ważnej i wyjątkowej, choć nie podzielam wielu z jej przekonań.

...zaszufladkowanie Bogarodzicy na potrzeby plemiennej tożsamości:jest też postać Królowej Austrii, Królowej Bawarii, Królowej Węgier-o tych tytułach wiem na pewno. Ale z pewnoscią nie brakuje i innych terytorialno-szczepowych prowieniencji

Moja Babcia była podobna, chociaż podejrzewam, że nie irytowała ją Matka Boska Królowa Polski, ponieważ była prostą kobietą, która miała bardziej przyziemne sprawy na głowie. Niemniej jednak Ona i dziadek najbardziej wpłyneli na moje wychowanie religijne. Dziadek był krawcem. Jego warsztat odwiedzali klienci różnych wyznań. Bawiąc się w warsztacie byłem świadkiem wielu rozmów, które dzisiaj nazwalibyśmy ekumenicznymi. Zapamiętałem, że podczas rozmów nikt nie podnosił głosu i nie obrażał. Duże litery. Mam nadzieję, że HuginMunin nie tylko z powodu swojej Babci użył dużych liter. Ja piszę HuginMunin, chociaż nie znam człowieka :)

bo jest zakorzeniona w izraelskim dialogu Boga z człowiekiem. Bóg mówi do "Izraela", czyli do tego, który "stawia się" Bogu, ale ostatecznie idzie drogą wiary-zaufania Bożej obietnicy. A na tej drodze Bóg objawia się w drugim człowieku. Nie wiem tylko, jaką religię reprezentują ci hierarchowie kościoła rzymsko-katolickiego, którzy powiadają "z Bogiem się nie dialoguje-Boga się słucha". Dlatego nie dialoguje się także z drugim człowiekiem, tylko go się "nawraca" nakazem i pod presją przemocy. Czyli bez przemocy nie ma "wiary katolickiej"? Niestety, ale wielu duchownych nie potrafi obyć się bez autorytarnej władzy opartej na przemocy

Mam nieodparte wrażenie, że zamiast ostatniego zdania swojego tekstu Autor chciał napisać :" A mówiąc tak tylko między nami, drogi Piołunie - przy takim Stwórcy czułbym się zupełnie niepotrzebny.". Ale poprawność polityczna go poprawiła...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]