Mísia: "Canto. Musica de Carlos Paredes"

Tęsknisz? Jak długo? Jedenaście lat, rok, dzień? Posłuchaj. Najpierw odezwie się wiolonczela albo cały kwintet smyczkowy, potem dwunastostrunowa gitara portugalska, wreszcie głos - ciemny i smutny, słodki i gwałtowny. Bez wieku. Może zresztą najpierw będzie gitara, a właściwie dwie - druga, nazywana viola do fado, pozostanie w tle.
Czyta się kilka minut
 /
/

Znajome słowa: saudade (Ireneusz Kania tłumaczy to jako roztęsknienie), triste i tristeza, a także fado (los, bardziej fatum). Pierwszy utwór nazywa się “Presságios de Alfama" i dobrze, bo w zaułkach lizbońskiej dzielnicy rodziła się ta muzyka. Opowieść o “vencidos da vida", “pokonanych przez życie". O straconej miłości, rozpaczy, że aż chce się krzyczeć, może śmierci (“gdyby mnie nie było, wszystko stałoby się łatwe"). “Meu amor, meu amor / foste-me sonho e păo". “Kochanie, miłości moja, byłaś mi snem i chlebem...". Głos wznosi się do krzyku i opada zrezygnowany, przechodzi w szept. Tęsknię, ale ona nie przyjdzie, “ah năo". Śpiewak fado, fadista to ktoś pogodzony z losem. Jednak nie: głos znów się podnosi, w bolesnej nadziei. Jak w życiu. “Wiesz, gdzie mnie znaleźć". Czy znajdzie? Nie bardzo rozumiem słowa, a przecież rozumiem wszystko. Podobno większość tekstów fado to straszliwe kicze: “wypłaczę morze, nim zapomnę...". Z nią chyba jest inaczej, skoro śpiewa teksty Pessoi. Zresztą czy ważne są słowa, skoro uczucie jest prawdziwe?

Dla porządku: ona, urodzona w Porto córka Portugalczyka i Katalonki, jedna z najbardziej dziś cenionych wykonawczyń fado, znana także z koncertów w Polsce. On, którego kompozycje wypełniły jej siódmą płytę, 79-letni Carlos Paredes, legenda portugalskiej gitary (fani jazzu pamiętają jego “Dialogi" z Charliem Hadenem, a miłośnicy muzyki współczesnej nagrania Kronos Quartet). W podejściu do fado nieortodoksyjni (czy w XXI wieku ortodoksja w muzyce jest w ogóle możliwa?). Ale na pewno prawdziwsi niż słynny z filmu Wendersa zespół Madredeus, ostatnio przerabiający swoje utwory na muzykę elektroniczną. Coraz mniej takich płyt.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2004