Reklama

Miejsce z duszą

08.02.2004
Czyta się kilka minut
Miejscowości Żelary nie znajdziemy na żadnej mapie. Maleńka wioska, a właściwie kilka drewnianych chałup, gdzieś wysoko w górach. Ludzkie losy zmienione przez historię. Miłość, nienawiść, śmierć i narodziny splecione razem. To mogło zdarzyć się wszędzie, ale jest rok 1943 w Czechach.
Ania Geislerová w filmie "Żelary"
M

Młoda, wyemancypowana dziewczyna z miasta - zaangażowana razem z przyjacielem w ruch oporu - po wpadce musi znaleźć sobie nowy dom i nową tożsamość. Przyjaciel gdzieś znika, a Eliszka trafia do górskiej wioski na końcu świata. Nie ma bieżącej wody ani wanny, nie ma prądu. Jest Joza, ponury góral, który pośpiesznie się z nią żeniąc, zapewnia schronienie. To świat, w którym przemoc stanowi nieodłączną część rzeczywistości: ojczym katuje pasierba, pijany mąż bije żonę w ciąży, ojciec nie waha się strzelać do syna. W tym świecie jest jednak miejsce na czułość i solidarność, radość z nowej drewnianej podłogi i śpiew przy ubieraniu choinki. Tam Eliszka staje się Haną, Jozową Haną.

Los uczucia dwojga zupełnie różnych ludzi w świecie rządzonym przez równie proste, co okrutne zasady opisała Kvieta Legátová, teraz ponad 80-letnia pani, która życie spędziła, ucząc...

7824

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]