Reklama

Mamy wspólne pragnienia

Mamy wspólne pragnienia

21.10.2019
Czyta się kilka minut
„Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu” Magdaleny Okraski, wydana w ubiegłym roku, u mnie dopiero teraz doczekała się lektury.
N

Nie mogła trafić w lepszy czas: w październiku odwiedziłem na spotkaniowo-wykładowej trasie ponad 20 miejscowości, czasem wieczorem rozmawiając z ludźmi w Elblągu, a już rankiem następnego dnia – w Szczawnicy, kończąc dzień na kolejnym spotkaniu w Wieliczce. Politycy w kampanii wyborczej jeżdżą tak przez parę kluczowych przedelekcyjnych miesięcy, destynacje określając często z pomocą speców od tzw. „geografii wyborczej” (to oni podpowiedzieli np. Andrzejowi Dudzie przed drugą turą wyborów, które uczyniły go prezydentem, że powinien odwiedzić przede wszystkim trzy miasta w kujawsko-pomorskim i trzy w śląskim, w których to regionach dobry wynik osiągnął Paweł Kukiz, przejmując w ten sposób oddane na niego głosy).

Ja żyję tak (bo to też już sposób na życie, nie tylko praca) od sześciu, siedmiu lat, a więc dłużej niż nie tylko kampania, ale i jakakolwiek polityczna kadencja....

6237

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Trochę Pan to uprościł, jak na mój gust. Ale mam nadzieję, że Pana idea kiedyś się sprawdzi.

Pragnienia mamy wspólne, ale nie żartujmy, że <<niczym się nie różnimy>>. I TERAZ NAJLEPSZE (!): na tej RÓŻNORODNOŚCI polega nasza SIŁA i szansa na ROZWÓJ. Warunkiem jest, że każdy "dźwignie się na wyższy poziom" - każdy, czyli "z obu stron barykady"...

"Te brednie o Polsce leniwej, uzależnionej od socjalu i głosującej na PiS, i tej przedsiębiorczej, wspierającej KO czy Lewicę, pękają jak mydlana bańka, gdy 300 czy 500 kilometrów od Warszawy rozmawia się z ludźmi". No patrz pan, panie Szymonie, ile jeden musi przejechać kilometrów, przebyć rozmów i zużyć energii, żeby zrozumieć lub spostrzec to, czego drugi domyśli się przy jednym piwku, siedząc w domu. Che...che....

Grzecznie zauważę, że pan prezes, pan premier i pan prezydent, choć też sporo się ostatnio najeździli, nie zrozumieli, nie spostrzegli i nie domyślili się. Że suweren kupić się nie da :) Może piwka było za mało :))) Pozdrawiam Szanownego Pana.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]