Magister napisał, IPN wieszają

"Cechą demokracji jest pewność reguł i niepewność wyników". Zasadę tę warto przypominać, gdy jakaś grupa polityczna czy środowisko, niezadowolone z wyników działalności demokratycznie wybranych instytucji, próbuje w imię tzw. wyższych racji owe reguły zmieniać.
Czyta się kilka minut

Zaczęło się od książki młodego magistranta, który podmiotem swoich badań uczynił Lecha Wałęsę. Twórca Solidarności na swoim blogu zareagował ostro. Emocjonalność jego wypowiedzi można zrozumieć (choć nie ma obowiązku jej podzielać), ale trudno zgodzić się z reakcją i stwierdzeniami premiera, marszałka Sejmu, szefa klubu partii rządzącej, ministra czy byłego prezydenta, którzy przypuścili atak na IPN, niewiele mający wspólnego z powstaniem i wydaniem książki. A przecież - chciałoby się wierzyć - słowa najważniejszych osób w państwie ważą więcej niż słowa szefa jakiegokolwiek państwowego instytutu.

Zapowiedzi szybkiej zmiany ustawy o IPN (aby go "odpolitycznić") oraz kontroli jakości kształcenia na UJ powinny budzić niepokój: w imię niezadowalających wyników zamierza się zmieniać demokratyczne reguły. Tak z ustawą medialną zrobił kiedyś PiS, tak z IPN-em zamierza postąpić Platforma.

Na szczęście z kontroli krakowskiej uczelni szybko się wycofano, a sobotnia wypowiedź premiera Tuska daje nadzieję, że "odwetu" na Instytucie nie będzie. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy świadkami kolejnego gorszącego epizodu walki o pamięć i że narastająca obsesja postrzegania IPN-u jako siedliska wszelkiego zła niczego dobrego nie wróży: ani dla owej pamięci, ani dla naszej demokracji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2009