Reklama

Lojalni, lecz nie wzorowi

09.08.2021
Czyta się kilka minut
Amerykanie rozpoczęli ewakuację tłumaczy, którzy przez niemal dwadzieścia lat pracowali z ich armią w Afganistanie. Pomogą jednak nielicznym.
Demonstracja tłumaczy afgańskich przed ambasadą USA w Kabulu, 25 czerwca 2021 r. REUTERS / FORUM
O

Omid Mahmoodi przesyła mi zdjęcie zakrwawionego, martwego ciała. Mówi, że to zwłoki Sohaila Pardisa, byłego tłumacza z Kabulu, który w maju wpadł w ręce talibów. O losie mężczyzny zaważyła jedna, ryzykowna decyzja. Choć dostawał już wcześniej groźby śmierci, wyruszył do sąsiedniej prowincji Khost odwiedzić siostrę.

Nie dotarł na miejsce. Podczas pięciogodzinnej podróży musiał minąć kontrolowany przez talibów checkpoint. Próba uniknięcia konfrontacji zakończyła się tragicznie – rozpędzony samochód Sohaila został ostrzelany przez talibów, wpadł w poślizg i przekoziołkował na pobocze. Jak wynika z relacji mieszkańców pobliskiej wsi, ekstremiści wyciągnęli z auta ciało mężczyzny i odcięli mu głowę.

Podobnej zemsty obawiają się teraz tysiące innych tłumaczy, którzy już wkrótce, po całkowitym wycofaniu wojsk USA i NATO z Afganistanu, mogą stać się łatwym celem dla...

16246

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]