Legendarny król Salomon

Biblijna opowieść ukazuje rządy króla Salomona pełne przepychu. W skarbcu nie brakowało kosztowności.
Czyta się kilka minut

Powstać miały wtedy wielkie budowle, w tym te najważniejsze: Świątynia, nowy pałac królewski oraz liczne warowne miasta z olbrzymimi stajniami. Król uważany był za największego na Bliskim Wschodzie pośrednika handlu końmi. Posiadał niezmierzone bogactwa, granice jego państwa sięgały od Eufratu do Egiptu. Zyskał też reputację króla o wyjątkowej mądrości i trafnym poczuciu sprawiedliwości. Odwiedzali go goście z całego ówczesnego świata, by posłuchać jego słów. Przybyła przez Jemen i Arabię z Etiopii królowa Saba. Powstało dobrze zorganizowane, starannie administrowane państwo podzielone na dwanaście okręgów. Sprawnie zbierano podatki, a na dwór królewski trafiało zboże, bydło rogate, owoce, dziczyzna. Przez dziesiątki lat lud nie znał wojen, każdy mieszkał bezpiecznie pod swoją winoroślą i pod swoim drzewem figowym (1 Krl 5, 5). Król panował sprawiedliwie, dzielił się swoją mądrością i zażywał smaku życia w haremie złożonym z siedmiuset kobiet.

Ten wyidealizowany obraz panowania króla Salomona wedle współczesnych archeologów nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wszystko zdaje się być bajką, cudowną krainą początków państwa Judy i Izraela. Biblijni pisarze (najprawdopodobniej żyjący w VIII lub VII w. p.n.e.) rzutowali w przeszłość obraz wspaniałych początków. Israel Finkelstein oraz Neil Asher Silberman (wybitni izraelscy archeologowie) w książce „Dawid i Salomon” pisali, że nie ma śladów jakichkolwiek znacznej wielkości kamiennych konstrukcji z okresu panowania Dawida i Salomona. Wiele wskazuje na to, że w czasie panowania obu królów Jerozolima była niewielkim górskim miasteczkiem kontrolującym rzadko zaludnione tereny w głębi krainy. Urosła do pewnej wielkości dwa stulecia później: do Judy napłynęła ludność z północy – mieszkańcy królestwa Izraela uciekali przed asyryjskimi najeźdźcami. W ciągu niewielu lat ze skromnego miasteczka o powierzchni 4-6 hektarów stała się sporym ufortyfikowanym miastem, którego ludność wzrosła z około tysiąca do 12 tys. ludzi.

W Biblii po wielekroć jest mowa o tym, że Dawid i Salomon doprowadzili do centralizacji kultu religijnego z jedną świątynią i jednolitą kastą kapłańską. Tymczasem dowody archeologiczne wskazują na to, że proces zjednoczenia religii trwał stulecia i zaczął być wprowadzany efektywnie właśnie w VIII w. przez króla Ezechiasza, syna Achaza. Można na własne oczy zobaczyć ślady dawnej świątyni w Tel Arad na granicy pustyni Negew. Widać, jak istniejące tu sanktuarium zostało zlikwidowane. Tradycja przypisuje Salomonowi budowę wielkich budowli pałacowych w Meggido oraz Hazor. Wszystko jednak wskazuje na to, że owe konstrukcje były dziełem króla Izraela Omriego (IX w. p.n.e.) i jego osiągnięcia zapisano na konto Salomona. Nie mógł też zbudować olbrzymiej świątyni w Jerozolimie. Jej rozmiar przekraczał przestrzeń, jaka pozostawała do dyspozycji małego miasteczka. Dzisiaj nie wiemy nawet, czy Salomon istniał. Podziwiamy jego legendę, czytamy dzieła jemu przypisane. Bez niego nie można sobie wyobrazić naszej historii i biblijnej opowieści. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2018