Kulik i wyimaginowana wspólnota

Najwięcej ptaków zabija się w sytej Unii, gdzie podstawowe potrzeby obywateli są zaspokojone. Absolutny rekordzista to Włochy, gdzie co roku ginie średnio pięć i pół miliona ptaków.

Reklama

Kulik i wyimaginowana wspólnota

Kulik i wyimaginowana wspólnota

09.10.2018
Czyta się kilka minut
Najwięcej ptaków zabija się w sytej Unii, gdzie podstawowe potrzeby obywateli są zaspokojone. Absolutny rekordzista to Włochy, gdzie co roku ginie średnio pięć i pół miliona ptaków.
KRZYSZTOF NAWROCKI / MAT. PRASOWE
O

Ostatnio widziałem je na początku kwietnia. W jasnym, ale lekko już przymglonym świetle średniego popołudnia. Od rana byłem na nogach, to był czas, żeby wreszcie wyciągnąć się na wygrzanej, lekko falującej trawie. Powoli zaczynał się przypływ. Słońce miałem z prawej, już trochę za plecami. Idealnie oświetlało całe stado. Kuliki odpoczywały. Niektóre spały ze swoim wielkim, absurdalnie długim, zagiętym dziobem schowanym pod skrzydłem. Przesuwałem oko lunety po pulchnych wrzecionowatych sylwetkach, studiowałem brązowe wzory na grzbiecie. Ochrowy ton piersi zdawał się w tym świetle prawie pomarańczowy. Ptaki stały blisko siebie, bez ruchu, bez dźwięku. Widziałem tylko, jak przymknięta powieka podnosi się czasem czujnie do góry.

Tu, w zatoczce Mookbaai na holenderskiej wyspie Texel są bezpieczne. Podziwiamy je z szacunkiem. Kto wie, może jest wśród nich kulik, który wykluł się na...

9038

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]