Wydawca pism rozproszonych Kołakowskiego, autor dwutomowej rozmowy z filozofem i jego biografii, Zbigniew Mentzel wrócił do jego postaci od jeszcze innej strony. Umieszcza ją teraz w sieci międzyludzkich kontaktów o rozmaitym charakterze i rozmaitej intensywności.
Podział na „przyjaciół” i „nieprzyjaciół” jest oczywiście sporym uproszczeniem. Merytoryczne spory i polemiki nie muszą oznaczać aż „nieprzyjaźni”, z kolei podziw dla czyjegoś umysłu i uleganie jego wpływowi nie musi przekształcić się w przyjaźń, do której potrzebne są dwie strony. Jednak przyjaźń była dla Kołakowskiego pojęciem bardzo ważnym, wierzył w jej istnienie jako etycznej postaci miłości, więzi szczególnego zaufania.
Wśród ponad setki bohaterów tej książki znajdziemy takich, z którymi autora „Głównych nurtów marksizmu” łączyła przyjaźń wieloletnia, dozgonna i obejmująca często wspólnie przeżywane zawirowania i zakręty życiowe. Są więc Wiktor Woroszylski, Bronisław Baczko, Krzysztof Pomian, Ryszard Herczyński, Jacek Bocheński, Jan Strzelecki... Są też starsi o pokolenie, albo i dwa, jak Czesław Miłosz i Józef Czapski. Jest Barbara Skarga, która mówiła, że Kołakowski jest dla niej jak brat, choć wtedy, gdy on angażował się w zaprowadzanie w kraju nowych porządków, ona była w łagrze i na zesłaniu.
Mamy tlący się przez lata spór ze Stanisławem Lemem, którego dotknęła recenzja Kołakowskiego z „Summy technologicznej” (w sumie pozytywna!). Mamy też ostrą polemikę z lat 80. z zaprzyjaźnionym Andrzejem Walickim oraz konflikty z bliskimi Kołakowskiemu umysłami, nieakceptującymi jednak jego wycieczek w stronę metafizyki i religii (Alfred Tarski, Helena Eilstein).
No i jest wątek „Tygodnika”. Gdy w 1988 r. Kołakowski po raz pierwszy po wieloletniej przerwie przyjechał do kraju, pierwszego obszernego, niemal spowiedniczego wywiadu udzielił Jerzemu Turowiczowi. Ale już od początku lat 70. „Tygodnik” współtworzyli młodzi ludzie z kręgu uczniów filozofa: Marcin Król i Wojciech Karpiński.
Symboliczne zaś hasło poświęcono anonimowym TW. „Kiedy zapytałem Leszka Kołakowskiego – pisze Mentzel – czy chciałby wiedzieć, którzy z jego kolegów w Instytucie byli donosicielami, obruszył się (...). Na pytanie, dlaczego, choć miał takie prawo, nie zajrzał do swojej teczki w IPN i nie poznał jej zawartości, odpowiedział krótko: »Bo tam są materiały diabelskie«”.
Zbigniew Mentzel, Podręczny słownik przyjaciół i nieprzyjaciół Leszka Kołakowskiego
Wydawnictwo Znak, Kraków 2025, ss. 286.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















