Wyrazy współczucia – najprostsze, najzwięźlejsze i zarazem najbardziej banalne kondolencje? Tylko czy współodczuwanie może być w ogóle banalne? Może każdy wiersz jest wyrazem współczucia i równocześnie zaproszeniem do współodczuwania świata? Same pytania.
Ale też surowy minimalizm i powściągliwość wierszy Julii Szychowiak do pytań zachęcają. Wiele w nich ciemności i „nie ma kogo / zapytać / czy to // noc / wymyśliła / ciemność”. „Potencjał nocy” i żywioł wody. Rzeka wzbiera, może weźmie na nas odwet za złe traktowanie. „Opowiadam / o tym, / jak pewnego / dnia // znajdziemy / na dnie / wrak / jeziora”. Zaciera się granica między nami a przyrodą, może zresztą nigdy jej nie było. Żywe zwierzęta przyjdą popatrzeć na martwą naturę namalowaną na płótnie rozpiętym między drzewami. W „drzwiach bez domu” pojawia się młody jeleń bez matki.
Są i ptaki, do których tęsknimy. „Promieniste gołębie na kablach elektrycznych”. Piękne, intrygujące zdjęcie Radosława Kobierskiego, też poety, z ptakami siedzącymi na drutach, buduje architekturę graficzną tej książki, koresponduje z tekstami, a zarazem przydaje jej lekkości – i melancholii. Bo niektóre ptaki już odlatują.
Jako wielbiciel cienkiego humoru autorki, który pokazała w „Całym życiu z moim ojcem”, doceniłem wiersz „W dniu / zakochanych // zrobili jej / echo / serca”. Tu jednak kontekst jest raczej mroczny, bo naprawdę wiele w tej książce śmierci. „Pośrodku mroku ktoś / powiesił się / na drzewie // do którego / wcześniej / się przytulił (…)”. „Kot umarł, / pies umarł, / matka Józka Mazura, / bo on podobno / kilka lat wcześniej. // I czyjaś miłość. (…)”. Został „niedorzeczny / zachwyt / nad słońcem, które / za dnia płonie, / a nocą gaśnie”.
No i śmierć szczególna, odejście Mistrzyni, u której Julia Szychowiak pobierała lekcje poetyckiej ascezy. „– Umarła mi moja poetka” – pisze w wierszu dedykowanym Krystynie Miłobędzkiej. „Najważniejszym dla mnie punktem odniesienia jest poezja Pani Krystyny Miłobędzkiej” – mówiła Jarosławowi Borowcowi po wydaniu w 2009 roku drugiego tomu, zatytułowanego „Wspólny język” (za wcześniejszy o dwa lata debiutancki zbiór „Po sobie” otrzymała Nagrodę Silesiusa). Więc jednak „wyrazy współczucia” tradycyjnie rozumiane? Jeśli tak, to złożyć je trzeba także Autorce. I nam wszystkim.
Julia Szychowiak, WYRAZY WSPÓŁCZUCIA, Biuro Literackie, Kołobrzeg 2025, ss. 36.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















