Książka tygodnia: „Hanna i Dorota” Ewy Mańkowskiej

Zmartwychwstaje w tej książce wiele światów: salony obwieszone płótnami, które w większości ulegną zniszczeniu albo zostaną rozkradzione podczas wojny, cukiernie i kawiarnie Krakowa, Warszawy i Paryża, pracownie artystów...
Czyta się kilka minut
Fragment okładki książki „Hanna i Dorota” Ewy Mańkowskiej // Materiały prasowe
Fragment okładki książki „Hanna i Dorota” Ewy Mańkowskiej // Materiały prasowe

Świetna wielowarstwowa książka, oparta na sumiennych studiach archiwalnych, ale też z nutą osobistą, bo opowiada historię po części rodzinną. Mija właśnie sto lat od wyjazdu grupy polskich malarzy, uczniów Józefa Pankiewicza, do Paryża. Członkowie Komitetu Paryskiego, czyli kapiści, mieli zmienić obraz naszej sztuki. Ewa Mańkowska skupia się na dwóch należących do tej grupy artystkach: Hannie Rudzkiej-Cybisowej (1897-1988) i Dorocie Berlinerblau-Seydenmanowej (1898-1943), swojej bliskiej krewnej.

Wątek kobiecy jest tutaj ważny: potrzeba swobody ekspresji artystycznej łączy obie serdeczne przyjaciółki, należące do pokolenia pionierek emancypacji. Dorota, urodzona w zamożnej zasymilowanej rodzinie żydowskiej, ma oparcie w bliskich: maluje także jej matka, Helena z Oppenheimów, a starsza siostra zostaje pierwszą w Galicji kobietą-adwokatką. To Aniela Steinsbergowa, działaczka PPS, współtwórczyni Komitetu Obrony Robotników. Droga do niezależności Hanny, pochodzącej ze zubożałych ziemian córki tradycjonalistycznego ojca, była trudniejsza.

Hanna jako artystka pozostawała długo w cieniu męża, Jana Cybisa, który zresztą porzucił ją w czasie wojny; po wojnie uczyła na krakowskiej ASP. Dorota natomiast, zamordowana przez Niemców, zniknęła jakby z pamięci nawet ludzi jej bliskich. Ciepłe wspomnienie poświęcił jej w 1945 r. kolega-kapista Tadeusz Piotr Potworowski, nie pojawia się natomiast w esejach innego kapisty Józefa Czapskiego, tak wrażliwego na tematykę Zagłady. No i niewiele jej obrazów ocalało, choć te, które możemy oglądać, dobrze świadczą o jej talencie. A listy cytowane przez autorkę świadczą też, jak hojnie wspierała przyjaciół-malarzy i jak skutecznie wcielała się w rolę ich marszandki, szukając nabywców na obrazy. Hanna o tym pamiętała.

Zmartwychwstaje w tej książce wiele światów: salony obwieszone płótnami, które w większości ulegną zniszczeniu albo zostaną rozkradzione podczas wojny, cukiernie i kawiarnie Krakowa, Warszawy i Paryża, pracownie artystów z przeciekającymi dachami, no i cyganeryjne szaleństwo we Francji. „Życie kapistów – pisze Mańkowska –  toczyło się jak w zwariowanej fabule filmu pełnego kontrastów: od radości po smutek, od głodu po sytość, od euforii po przygnębienie i wizję katastrofy”. A potem przychodzi katastrofa prawdziwa. Odtworzenie ostatnich miesięcy życia Doroty-Dosi ściska gardło. Czas postawić kropkę. 

Ewa Mańkowska HANNA I DOROTA, Wydawnictwo EMG, Kraków 2024, ss. 430

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Przyjaciółki