Urodziny Adriany, o których opowiada narrator opowiadania „Fotografie”, są uroczyste, a młoda jubilatka pięknie się prezentuje w rozłożystej spódnicy z białej organdyny. Efekt psują tylko ortopedyczne buty. Jakby mimochodem dowiadujemy się, że Adriana jest sparaliżowana po wypadku i właśnie wyszła ze szpitala – stąd taka feta. Feta niemiłosiernie się przedłuża. Najpierw spóźnia się fotograf, potem kolejne pamiątkowe zdjęcia. Nie może zabraknąć fotografii z babcią, a dziewczynę trzeba do niej zanieść na fotelu. Siódma fotografia – z dziadkiem. Adriana próbuje coś powiedzieć, ale w ogólnym rozgwarze nikt nie zwraca na to uwagi, trzeba przecież rozlać cydr do kieliszków i pokroić tort. „Dopiero później, kiedy skosztowaliśmy tortu i wznieśliśmy toast za zdrowie Adriany, zdaliśmy sobie sprawę, że śpi. Głowa zwisała jej z szyi jak melon”. Śpi? Nie, umarła…
Przepraszam za spojlerowanie, ale chciałem ostrzec, co Państwa czeka w tych trzydziestu czterech bardzo krótkich, gęstych opowiadaniach. Czarny humor, groza pod powierzchnią zwyczajnego życia, straszne dzieci, a także „zakazane oblicza, których nie ukazują nam lustra” (określenie Itala Calvina). „Nie ma czułości bez okrucieństwa” – uważała Silvina Ocampo (1903-1993), argentyńska pisarka i malarka, mistrzyni miniatury.
Jej starsza siostra Victoria stworzyła pismo „Sur”, najważniejszy argentyński periodyk literacki. Związany był z nim Borges; on i mąż Silviny, prozaik Adolfo Bioy Casares, pisali wspólnie pod pseudonimem Bustos Domecq. Środowisko „Sur” odtrąciło Gombrowicza. Gdy Rita Gombrowicz po śmierci męża zbierała materiały do „Gombrowicza w Argentynie”, na pytanie, dlaczego „Sur” w 1947 r. zlekceważył argentyńskie wydanie „Ferdydurke”, Silvina odpowiedziała krótko: „Nie podobała nam się. Odkryliśmy tę książkę później”. I dodała: „Nie rozumiał nas i myśmy go nie rozumieli”.
W ostatnich latach życia, pisze w posłowiu Alberto Manguel, pisarka cierpiała na chorobę Alzheimera. „Błądziła po swoim wielkim mieszkaniu, nie mogąc sobie przypomnieć, gdzie ani kim jest”. Pewnego dnia przyjaciel – którego oczywiście nie rozpoznała – zastał ją przy lekturze książki; oznajmiła mu entuzjastycznie, że przeczyta mu coś genialnego, co właśnie odkryła. Było to jedno z opowiadań z „Furii”... Cóż, miała rację.
Silvina Ocampo, Furia i inne opowiadania. Przełożył Tomasz Pindel. Posłowie Alberto Manguel. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2024, ss. 254. Seria „Inne konstelacje Olgi Tokarczuk”.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















