Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Królik o imieniu Łuka

Królik o imieniu Łuka

14.03.2006
Czyta się kilka minut
"Czytam to, co piszesz o moim kraju, i myślę: to chyba piekło! Ja mieszkam w piekle! - zdumiewa się Anna, jedna z bohaterek zbioru reportaży Artura Pałygi "Kołchoz imienia Adama Mickiewicza.
C

Choć Anna uczy się w Polsce i widziała inny od białoruskiego świat, nie może uwierzyć, że w jej kraju ludzie żyją właśnie tak. Przepełnieni strachem. Do strachu przyzwyczaili się tak bardzo, że jest on częścią ich codzienności, nie zauważają go.

Pałyga stawia sobie reporterskie zadanie, i odnosi sukces - przekonuje zwykłych Białorusinów, żeby z nim usiedli i porozmawiali. Nie opisuje kraju z perspektywy stolicy. Wyjeżdża do innych miast, poznaje obyczaje mieszkańców Białorusi. Odwiedza okolice rosyjskiej granicy, prowadzi czytelnika do miejsc znanych z twórczości Mickiewicza, udaje się na zapomnianą prowincję. Taką, jak wieś Szkłów w obwodzie mohylewskim, skąd pochodzi prezydent Łukaszenka. Tam o przeszłości dyrektora sowchozu, który stał się głową państwa, niebezpiecznie mówić. Zakaz kontaktowania się z dziennikarzami otrzymała nawet jego żona mieszkająca samotnie w Szkłowie. Ale o wiele więcej mówi ich milczenie.

Książka Pałygi pomaga zrozumieć fenomen kraju naszych sąsiadów, których część marzy o wolności, a część nie zauważa, że mieszka w państwie totalitarnym. Ze swych podróży Pałyga tworzy przejmujący obraz Białorusi. Maleńkiego, zapomnianego - choć leżącego w Europie - kraju, w którym ludzie żyją jak na początku ubiegłego stulecia. Tworzy ich krótkie portrety. Rozmaite i wiele mówiące o narodzie i o tym, co go spotyka. Jak historia bohatera o pseudonimie "S", bojownika o wolną Białoruś, nienawidzącego prezydenta-dyktatora. "S" hodował królika, któremu dał na imię Łuka - tak w żargonie nazywa się Łukaszenkę. Zamknął Łukę w skrzynce, zakrył deskami. Obiecał sobie, że zarżnie Łukę na święta i usmaży. Nie zrobił tego, ale tylko dlatego, że Łuka uciekł i zagryzły go psy.

Artur Pałyga, "Kołchoz imienia Adama Mickiewicza", Wydawnictwo Buffi, Bielsko-Biała 2005.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]