Reklama

Ładowanie...

„Kościół jest zamknięty” – serwis z materiałami o abp. Jędraszewskim

„Kościół jest zamknięty” – serwis z materiałami o abp. Jędraszewskim

27.09.2022
Czyta się kilka minut
Znajdą tu państwo dwuodcinkowy portret obecnego metropolity krakowskiego, a także towarzyszące mu komentarze i materiały archiwalne – pokazujące jego drogę życiową i stanowiska zajmowane przez „Tygodnik” wobec jego działalności.
RYS. M. DYAKOWSKI DLA „TP” / DOLASU
A

Abp Marek Jędraszewski, od 2017 r. metropolita krakowski, a od 2014 r. wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najczęściej cytowanych ludzi instytucjonalnego Kościoła – i to zarówno przez jego członków, jak przez osoby jemu krytyczne. O nim samym jednak, mimo tylu lat obecności w życiu publicznym, wiadomo zaskakująco mało. Dziennikarze „Tygodnika Powszechnego” postanowili uzupełnić tę lukę, także po to, by dowiedzieć się, co historia arcybiskupa mówi o samym Kościele.

W dwuodcinkowym cyklu mowa m.in. o tym, jak abp Jędraszewski wysłał osobę podejrzewaną o przestępstwa seksualne do pracy w domu pomocy społecznej, jak doszło do jego sojuszu z obecną władzą, dlaczego kurie przezeń kierowane z czasem stawały się twierdzami, a w końcu: jak na jego kościelnej karierze zaważyła sprawa arcybiskupa Paetza.

W serwisie specjalnym „Kościół jest zamknięty” znajdą państwo tekst Anny Goc, Przemysława Wilczyńskiego i Marcina Żyły oraz towarzyszące mu komentarze i materiały archiwalne – pokazujące zarówno drogę życiową obecnego metropolity krakowskiego, jak stanowisko zajmowane przez „Tygodnik” wobec jego działalności:

„[Arcybiskupi krakowscy] Karol Wojtyła, Franciszek Macharski i Stanisław Dziwisz – przypominaliśmy w redakcyjnym komentarzu po ogłoszeniu jego nominacji na metropolitę naszego miasta – każdy z nich odcisnął swoje piętno na krakowskim Kościele, a także na dziejach naszej redakcji; z każdym »Tygodnik« pozostawał w łączności i dialogu, ważnym – o czym nas niejednokrotnie zapewniali – dla obu stron. Znamy naszego nowego metropolitę i jego drogę życiową. Była na niej naukowa fascynacja Emmanuelem Levinasem oraz będący jej świadectwem tekst o filozofie, opublikowany na naszych łamach w 2000 r. Były na niej także obficie cytowane dziś przez prasę kazania, z którymi zdarzało się nam polemizować”.

Przed krakowskim ingresem abp. Jędraszewskiego ukazał się w „Tygodniku" jego dziennikarski portret autorstwa Artura Sporniaka. Sam zaś ingres relacjonował na naszych łamach ks. Adam Boniecki, pisząc m.in.: „Przemawiający przed błogosławieństwem abp Stanisław Gądecki wzbudził lekki niepokój, kiedy cytując Grzegorza Wielkiego mówił: »Nie wypada, byś ty, biskup, który jesteś głową, na czyjąś zgubę słuchał ogona, czyli zbuntowanego człowieka świeckiego, skoro ty masz słuchać tylko Boga. Winieneś rządzić podwładnymi, a nie podlegać ich władzy«. Nie znaczy to wcale, iż biskup winien w jakikolwiek sposób lekceważyć ludzi świeckich – wyjaśnił mówca – wprost przeciwnie: »Niech biskup kocha świeckich jak swoje dzieci, niech ich pielęgnuje i ogrzewa w gorącej miłości jak [kwoka] jaja, aby się wykluły pisklęta« (Konst. Apost. II, 20, 2). I aplikując to do naszych czasów: »Tak więc odtąd – razem z pozostałymi biskupami w Polsce – będziesz dalej uczestniczył w walce z niebezpieczeństwami dla życia wiary, co jest naszym chlebem codziennym: z sekularyzmem, relatywizmem, libertynizmem, skrajnym indywidualizmem w materii wiary, z 'postprawdą', z wszystkim, co sprzeciwia się Ewangelii«”.

„Pojawił się w naszym Kościele nurt chcący wypłukać wspólnotę wiernych z tych, którzy nie pasują do określonej wizji – pisał na naszych łamach Konrad Sawicki w 2015 r. po tym, jak abp Jędraszewski stwierdził w kazaniu na rocznicę powstawnia warszawskiego, że poparcie dla konwencji antyprzemocowej oraz ustawy o leczeniu niepłodności i uzgodnieniu płci to zdrada wobec wartości moralnych, dla których powstanie wybuchło. – Coś, co jeszcze do niedawna było marzeniem krewkiego publicysty lub postulatem pojedynczego księdza, wdarło się na szczyty polskiego Episkopatu” – pisał Sawicki.

Treść „Dialogów u św. Anny”, czyli zainicjowane na wzór wcześniejszych, łódzkich spotkania z krakowskimi wiernymi w kolegiacie św. Anny, podczas których hierarcha odpowiadał na niektóre z przesłanych uprzednio pytań wiarnych, analizował Artur Sporniak: „Gdyby zrekonstruować z odpowiedzi wizję Kościoła i obraz świata, znów na pierwsze miejsce wysuwa się urząd i jego obrona. Pytany o 500-lecie reformacji, arcybiskup odpowiedział: »To żaden powód do świętowania. Rok 1517 trzeba wziąć jako upamiętnienie jednego z najbardziej tragicznych wydarzeń w historii Kościoła zachodniego. Doszło do tragicznego w następstwach podziału«. Wygląda na to, że idealną sytuacją była średniowieczna Christianitas – komentował Sporniak”.

„Podczas prezentacji danych dotyczących wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych abp Marek Jędraszewski nazwał hasło »zero tolerancji dla pedofilii w Kościele« taktyką totalitarną i porównał do działań nazistowskich i bolszewickich (…) i mówił, że »Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w piętnowaniu zła i w walce ze złem, ale musi także, zgodnie z tym, czego uczył nas Pan Jezus, wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom«” – przypominała dziennikarka „Tygodnika” Anna Goc, prowadząc rozmowę z psycholożką i seksuolożką prof. Anną Beisert. Co się dzieje w głowie ofiary, kiedy słyszy takie słowa? „Czuje się pominięta, bezsilna i traci zaufanie do bezstronności Kościoła – tłumaczyła prof. Beisert w tamtym wywiadzie. – Bo skoro hierarchowie poświęcają tyle uwagi sprawcom, to może krzywda ofiar liczy się dla nich mniej”. „Zorganizowana w siedzibie Episkopatu prezentacja danych na temat wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych to zmarnowana szansa na oczyszczenie” – komentował wtedy w obszernym artykule Artur Sporniak.

„Takich wezwań nie wygłasza się niewinnie – pisał po arcybiskupim kazaniu o »tęczowej zarazie« chcącej »opanować nasze dusze, serca i umysły« teolog i publicysta „Tygodnika” Piotr Sikora”. – Skutki najwyraźniej widać było podczas marszu równości w Białymstoku, 20 lipca: w tłumie, który uczestników marszu bił, opluwał, obrzucał kamieniami i butelkami z moczem, można było zobaczyć także pięści owinięte różańcami”.

O tym, że metropolita krakowski miał się nie zgodzić na publikację syntezy synodalnej, mówiła w wywiadzie teolożka i dziennikarka Monika Białkowska. „Są w niej uwagi, które abp Marek Jędraszewski mógł odebrać jako skierowane przeciw niemu: że listy pasterskie są kiepskie, postulat likwidacji upolitycznionych kazań, uwagi o poniżaniu osób homoseksualnych”.

W serwisie specjalnym „Kościół jest zamknięty” będziemy w kolejnych dniach publikować dalsze komentarze i kolejne materiały archiwalne. Zapraszamy do lektury >>>


https://www.tygodnikpowszechny.pl/kosciolzamkniety

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]