Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rozmowy w kolegiacie

Rozmowy w kolegiacie

25.03.2017
Czyta się kilka minut
Gdyby z wypowiedzi abp. Marka Jędraszewskiego zrekonstruować wizję Kościoła i obraz świata, na pierwsze miejsce wysuwa się urząd i jego obrona przed niebezpieczeństwami.
Fot. Jacek Bednarczyk/PAP
J

Jestem tutaj zaledwie niecałe osiem tygodni. Będzie to forma spotkania i autoprezentacji” – mówił nowy metropolita Krakowa abp Marek Jędraszewski w spocie zapraszającym na pierwsze spotkanie w ramach „Dialogów u św. Anny”, cyklu spotkań z mieszkańcami, wzorowanym na podobnym prowadzonym przez cztery lata w Łodzi. Temat też był dostosowany do autoprezentacji: posługa biskupa.

23 marca do kolegiaty św. Anny przyszedł tłum ludzi, przede wszystkim młodych. Studenci duszpasterstw akademickich, klerycy, siostry zakonne i słuchacze Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II zajęli wszystkie wolne miejsca, wielu stało. Gdzieniegdzie tylko dostrzec można było starszych. 

Choć nieformalne, spotkanie z abp. Jędraszewskim nie przypominało dawnych spontanicznych rozmów kard. Karola Wojtyły – a potem Jana Pawła II – z młodzieżą, podczas których dystans błyskawicznie znikał, a o ...

5846

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Chrystusa, to wg wizji księdza arcybiskupa, jest to ten sam wymiar rzeczywistości? Reformacja jest błędem,bo odrzucenie koscielnego dokumentu jest jednoznacznie z odrzuceniem wiary Chrystusowej i Jego samego? Jak na tak wysokie stanowisko koscielne, to jest to trochę zbyt ciasne widzenie Kościoła tegoż hierarchy...

Jednak nie przypuszczam, żeby Szanowny Pan był zaskoczony?

głowę archidiecezji krakowskiej-odmienne opcje tzw. koscioła pastoralnego i kościoła dogmatu, zostoły tu postawione w stan konfrontacji-czyżby rozmyślnie? Duszpasterstwo tego raczej dogmatycznego arcybiskupa jeat jakby nie po linii "pastorału" papy Franciszka. A dla tegoż pastorału kwestia Reformacji i przezwyciężenie konfesyjno-instytucjonalnych podziałów w chrześcijaństwie, to jedna z kluczowych spraw

Znaczy to tyle, że nasze/potoczne/Sz. Pana wyobrażenie o Franciszku jest mylne, lub tenże ma niewiele de facto do powiedzenia w Watykanie.

"politykę kadrową" całego Kościoła. Zresztą Kościół to nie tyle "polityka",co działanie Ducha Świętego-jakkolwiek to rozumieć

Nie ogarnia, a więc niewiele ma do powiedzenia - no i ten nieszczęsny "Duch Święty", szczególnie w Watykanie rozumiany jako polityka, intryga, chciwość, występek.

Szczerze Karakowiakom wspolczuje! Ciesze sie ze kosciol w Lodzi sie od niego uwolnil. To zadufany, wsteczny szkodnik. Nadzieja w madrosci Krakowiaków!

To się dało wyczuć już po jego pierwszych tzw listach do wiernych: nudno, duszno i nakazowo. Już wolę kazanie młodego wikarego też odczytane z kartki ale coś tam włożył swojego. Oddamy go wam spowrotem, tylko dostanie ten upragniony kapelusz kardynalski, co? :)))

Od kiedy to kościół katolicki to jeden kościół i jedyny. Bardzo sobie chwale kościoły, które wypłynęły z reformacji. Rozpadu by nie było, gdyby nie czynny tego kościoła. Biskup jak widać zajmuje się interesami swojej grupy trzymającej władze. Człowiek wierzący się tak nie zachowuje. Człowiek wierzący pilnuje, żeby prawda się krzewiła i żeby każdy w swoim kościele (składał ofiarę przyjemną Bogu) mógł nieść krzyż po swojemu i w spokoju. KK chce przewodzić i rządzić za wszelką cenę. I jest to widoczne po ich zachowaniach i czynach. Potem wznoszą chasła króluj nam Chryste. Biskupowi ma królować interes KK. Nie prawda. I wyraźnie dał to odczuć. Gdyby kościół ufał Bogu to zupełnie inaczej by się zachowywał a raczej jego przełożeni. Dla nich wiara to mit i tego mitu pilnują pod swoim butem. Kolejny ministrant przy stołku. Potem się dziwić, że mi się nie chcę być Piotrem na Syjonie jak słucham takie wypowiedzi. Wszędzie te zasrane interesy i buta KK. I ich zapędy do panowania nad wszystkim. Chyba im się coś powaliło w tych głowach. Nad Bogiem nie da się zapanować. Bogu nie należy przeszkadzać tak okazuje się mu szacunek i prawdziwą wiarę. Bycie Piotrem to pilnowanie, żeby Bóg działał i budował w spokoju kościoły, a nie pilnowanie interesu wyłącznie KK i dbanie o jego urojoną władzę na ziemi (wyłączną). Bo wtedy jest się pseudo Piotrem. Tylko biskupa jak widze powołał Papież do piotrowania, a nie Duch Święty przez krew. U tych niepokropionych krwią sam święty Piotr kazał szukać herezji a oni przewodzą kościołowi katolickiemu jak widać w Krakowie się jeden znalazł. Kolejny ministrant przy stołku, któremu należy wchodzić w tyłek, bo przewodzi interesom: https://www.youtube.com/watch?v=zmXiFMHzpgo

opis spotkania i komentarze są niestety bezkrytycznie protekcjonalne, co coraz bardziej zniechęca do kontaktów z takim środowiskiem

Bóg miłuje prostaczków, jak widać a my się nie boimy szczerości. Kościół Katolicki od stuleci pokazywał swoją butę. I zagarną sobie władze na ziemi (absolutną). Czy to nie jest bezczelność. Ja i tak potraktowałem biskupa bardzo łagodnie. Czasami mi się wydaje że za łagodnie. Bo wiem, że on jest prowincjonalnym biskupem i on za tym nie stoi. To są błędy kościoła, które będą wychodziły latami. I oni doskonale o tym wiedzą. Przez ich czyny odebrali ludziom wiarę i zamienili ją w zabobony. Bo wielu ludzi się zastanawia gdzie był Bóg, kiedy kościół w histori dopuszczał się pewnych spraw. Oni potrafią tylko uczyć pokory a ja najchętniej, gdyby mi prawo pozwalało wziołbym pas i tym biskupom tak tyłki przetrzepał. Tak że zaraz znaleźliby prawdę, której tak słuchać nie chcą. Jak mówi ewangelia nie jestem skory do bicia. Bo strasznie spokojny zemnie człowiek, tylko co niektórym przydało by się Ojcowskie lańsko. Oni doskonale wiedzą o co chodzi w tej wierze. I są w pewnych sprawach doskonale utwierdzeni. I doskonale wiedzą, że dla interesów zagarnęli sobie coś, co należy do Boga. I walczą z Bogiem o dominacje nad ludem w imię swoich interesów i swojej metki kościoła. I kpią sobie z Boga i jego woli.

Bóg dla kościoła to logo i narzędzie do robienia interesów. Coraz więcej pojawia się płatnych najemników w kościele. Jest takie mądre powiedzenie Piotra: "Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje". I Bóg sprzeciwia się wszystkim nawet kościołowi, biskupowi, papieżowi. I żadne prawo tego nie załatwi. Luter mówił o jednej ważnej rzeczy, że łaski nie można kupić. Bo nie można. Kościół dopuścił się tylu grzechów, że jestem zdziwiony, że aż tak późno się kościół rozłamał. W końcu znalazł się facet z jajami. Reszta wolała milczeć i wchodzić biskupom w tyłek, bo się ich bała. Kościół katolicki myśli, że łaska jest w nich przez cały czas. Patrząc na postanowienie niektórych soborów, to był w nich interes, a nie łaska. Bo prawdę prostą zna każdy pokropiony krwią. Kto się wczytał w słowo Boże. Kiedyś dla tego ewangelia była zakazana. Bo była prosta. Luter przetłumaczył ją na język niemiecki (uważany za język nieczysty). Do ceremoniału używano łaciny, żeby prosty lud nie rozumiał co się do nich mówi. Kiedyś ewangelia była na liście ksiąg zakazanych. Ja Lutrowi dziękuje za głos sprzeciwu. Konkurencja jest zdrowym zjawiskiem. Konstanty popełnił błąd jednocząc kosciół pod przymusem. Przez co ten kościół się rozbestwił (hierarchowie). I dokonał wiele zła, bo nie było w nich łaski. Bo nie można jej kupić. Błądzili w Bogu i odbierali istotą ludzkim wiarę w Boga. I ten kościół się tak skompromitował, że już na zawsze ludzie nie zaufają kościołowi. I nie dziwie się Francuzom, że coraz częściej odsuwają się od wiary i od Boga. Powstaje znowu pogańska Europa. Tak skompr omitowany Kościół powoli wraca do prawdy. I potrwa to jeszcze wiele pokoleń. Oni dobrze wiedzą, że zadali kłam wiernym i nie wiedzą jak to zmienić. Więc wybrali drogę, kiedy kłamstwo będzie się wiernym powtarzało to stanie się to w końcu prawdą. Tylko czy Bóg to akceptuje?

Kościół twierdzi, że służy Bogu. Z tego, co mi wiadomo Bóg jest w narodzie kapłańskim (ludzie życia konsekrowanego) w wielu kościołach (metki kościołów). Jak wy chcecie służyć Bogu jak wy sobie nawzajem w innych kościołach służyć nie potraficie. Służyć to wy potraficie tylko własnym interesom. Zamiast wspierać się nawzajem w niesieniu krzyża. Więc nauczcie się służyć sobie nawzajem. Biskupi nauczyli się wchodzić w dupę ludziom władzy, ludziom wpływowym. Obsadzają posłów, senatorów, inteligencję uniwersytecką w swoich komisjach. Poto, żeby zyskać wpływy, pieniądze, władze. Zamiast pomagać Chrystusowi w budowie kościołów. Mało tego wolą przeszkadzać zresztą jak wy wszyscy. Człowiek ma się interesować wiarą. Nie ma znaczenia, jaką sugestie opracowali przymierzem inne kościoły (obrzędy, tradycja, nauka, plan zbawienia itp.) Jeśli KK odebrał komuś wiarę to niech lepiej zmienią wiarę i zbawią się w innym kościele. Zamiast zepsuć się i potem zepsuć otaczające ich społeczeństwo. KK ma takie podejście: nasi wierni (a raczej cisi wasi prześladowcy, bo tak najczęściej bywa) są nasi albo niczyi. Więc lepiej niech wcale nie wierzą, ale niech nie zmieniają wiary. Bo lepszy jest byle jaki katolik niż człowiek wierzący (były katolik) podążający za Bogiem w innym kościele. Najczęściej jest tak, że katolicy wiarę mają za zabobony. I nie opłaca im się zmieniać wiary (szkoda na takie bzdury zachodu) , bo tego nauczył ich kościół i jego historia. Tak się ten kościół spisał. Kościoły tak pustoszeją, że nie długo niebędzie kogo zbawiać. I jestem ciekaw kto utrzyma ten przybytek o który tak walczycie z innymi kościołami. Duży majątek to prawdziwa niewola. ==> https://www.youtube.com/watch?v=tYGt9xT7mng

Gdyby obecny proboszcz luterańskiej parafii św. Marcina w Krakowie, publicznie przed Kościołem w obecności wiernych i gapiów, spalił List o biskupa Niemca, to Jarosław Nejno, powiedziałby : 1- Ach to nic, to tylko taka mała ekstrawagancja? 2 - Mamy problem, duży problem 3 - Udałbyś że nic się nie stało? Bo z moich obserwacji twoich postów w temacie Reformacji, wynika że analogicznie kiedyś, katolicki papież, powinien wybrać punkt 1,lub 3.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]