Reklama

Klaszczące pokolenie

Klaszczące pokolenie

04.06.2018
Czyta się kilka minut
Kiedy Steve Jobs i Bill Gates byli siedmiolatkami, w popkulturze USA narodził się Spiderman – superbohater, który na co dzień był fotoreporterem. Wcześniej mogli się zaczytywać w komiksach o Supermanie, będącym w cywilu dziennikarzem.
Elon Musk Fot. STEVE JURVETSON / CC BY 2.0
K

Kiedy Jobs zmarł, „The Washington Post” napisał, że jego związek z mediami można by nazwać „romansem”. W pismo to zainwestował zresztą Jeff Bezos, założyciel Amazona, młodszy od Jobsa i Gatesa ledwie o kilka lat.

Dla młodego pokolenia mandarynów z Doliny Krzemowej media nie mają już twarzy superbohatera. Przejmują oni retorykę polityków obwiniających dziennikarzy o wszelkie zło. 23 maja Elon Musk (na zdjęciu), założyciel PayPala i Tesli, oskarżył media o hipokryzję i zapowiedział stworzenie platformy, gdzie ludzie... sami będą oceniać wiarygodność informacji.

Zresztą taka strona już istnieje – w „Medium”, założonym przez twórcę Twittera Evana Williamsa (młodszego od Muska o rok), ocenia się artykuły „oklaskami”. Szef Facebooka Mark Zuckerberg wierzył zaś, że problem szerzenia się fake newsów załatwi sztuczna inteligencja, co okazało się spektakularną pomyłką. Bo wiarygodności nie buduje się algorytmami czy „oklaskami”. Starsze pokolenie technologicznych gigantów to rozumiało. Młodsze – przeciwnie.

Nieprzypadkowo w ostatnich latach rozgłos zdobyły filmy „Spotlight” (o dziennikarzach ujawniających aferę pedofilską w Kościele katolickim) czy „The Post” (o dziennikarzach ujawniających kłamsta rządu USA w sprawie wojny w Wietnamie). Pokazują one, iż dziennikarstwo nie jest silne dlatego, że podąża za „lajkami” i „oklaskami”, ale dlatego, że jest gotowe wiele zaryzykować dla ujawnienia niepopularnej prawdy. Nad którą się nie głosuje. ©℗

Autor artykułu

Od 2007 r. w „Tygodniku Powszechnym”, od początku odpowiadał za profile pisma na Twitterze i Facebooku, a także za działania e-marketingowe „Tygodnika” i cyfrowe subskrypcje. Obecnie pełni...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]