Reklama

Elon Musk: tancerz w kostiumie robota

09.05.2022
Czyta się kilka minut
Elon Musk jest jak Twitter: też dokonał rewolucji, też miał wspaniałe intencje. I też rządzi w chaosie.
fot. TED Conferences/Ferrari Press/East News
P

Po co najbogatszy człowiek świata kupił sobie najgorętszego kartofla internetu? Musk twierdzi, że na Twitterze nie chce zarabiać – i to akurat może nie być trudne, bo serwis od lat ma problemy z rentownością. Możliwe, że wydał 44 mld dolarów wyłącznie dlatego, że taki miał kaprys. Jego twitterowe konto obserwuje już ponad 91 mln użytkowników – sześć razy więcej niż wszystkich przywódców państw Unii Europejskiej razem wziętych i cztery razy więcej niż amerykańskiego prezydenta.

– Jest wyjątkowo skuteczny w wykorzystywaniu statusu celebryty do napędzania swoich biznesów, więc możliwe, że to przede wszystkim one, a nie sam Twitter, będą czerpały z tego zakupu korzyści – mówi „Tygodnikowi” dr Ben Little z Uniwersytetu Wschodniej Anglii, współautor książki o miliarderach nowych technologii.

Najbardziej prawdopodobne jest jednak to, że tak jak w przypadku innych jego biznesów...

27735

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]