Co czwartego Polaka w wieku 16 plus nie stać na choćby tygodniowy wakacyjny wyjazd. Dla tej informacji, zawartej w ogłoszonym dopiero co raporcie Eurostatu za 2024 rok, można by z powodzeniem szukać pozytywnych punktów odniesienia. Np. że średnia unijna jest wyższa, bo wynosi 27 procent. Albo że gorzej od nas mają takie nacje jak Włosi (31,4 proc.), Hiszpanie (33,4) czy Portugalczycy (35,2) – a nieporównanie gorzej choćby Bułgarzy, Grecy i Rumuni (powyżej 40 proc.).
Kogo nie stać na wakacje
Co nie zmienia jednak ponurego faktu, że praca i wynikający z niej zarobek co najmniej kilku milionów dorosłych Polaków nie wystarcza nawet na to, by przez kilka dni w roku od tej pracy odpocząć. Wszystko zaś wskazuje na to, że nie lepiej – a nawet gorzej – jest w przypadku dzieci, nieobjętych danymi Eurostatu. Kilka miesięcy temu z raportu BIG InfoMonitora dowiedzieliśmy się, że jedna trzecia rodziców nie mogła wysłać potomstwa na zimowe ferie.
Te wakacyjne dane mają swój szerszy kontekst. Trzy tygodnie temu Główny Urząd Statystyczny opublikował raport o polskim ubóstwie AD 2024. I choć dane są nieco bardziej optymistyczne niż te dotyczące naznaczonego szalejącą inflacją roku poprzedniego, powodów do niepokoju nie brakuje.
Skala polskiego niedostatku
Ubóstwo skrajne – stan zagrażający wręcz zdrowiu, bo oznaczający niedobór podstawowych produktów potrzebnych do przeżycia – spadło z 6,6 do 5,2 proc., a w sferze niedostatku pozostaje już nie 46 proc. Polaków, lecz 41,3 proc. Niedostatek, daleki wprawdzie od zagrożenia chłodem i głodem, oznacza brak dostępu do takich dóbr jak choćby transport, kultura i rekreacja, edukacja, ochrona zdrowia czy usługi fryzjerskie. I – last but not least – wakacje w warunkach choćby tak podstawowych jak te na polu namiotowym.
Osiem lat temu przełomowy program 500 plus jedni witali entuzjastycznymi okrzykami, że oto zbliża się kres polskiej biedy, inni zaś pełnymi uprzedzeń obrazami biednych i rzekomo nieokrzesanych rodaków pustoszących nadmorskie kurorty. Dziś uprzedzeń jakby mniej, ale mniej też złudzeń: 800 złotych miesięcznie na dziecko to na szczęście za dużo, by głodować, ale dla wielu też za mało, by wybrać się gromadą do Juraty.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















