Reklama

Język jak długie szpilki

Język jak długie szpilki

01.04.2019
Czyta się kilka minut
W poezji Janickiego kluczowe są manewry języka i oka, dzięki którym zbaczamy z utartych traktów obrazowo-tekstowych.
N

Nie ma większego banału niż opisywanie poezji jako odkrywania obszarów pomijanych i powszechnie uważanych za nieciekawe i niezajmujące! A jednak w przypadku zbioru N.N. tak właśnie jest. Wykorzystuje się w nim raczej wizualne niż dyskursywne możliwości języka. Do tego budowane są krajobrazy i komponowane dźwięki, które w przestrzeni wyobraźni służą do odróżniania rzeczy, nastrojów i podmiotów. Słowem, mamy tu do czynienia z odsłanianiem się rzeczywistości niewidzianej na co dzień. Choć oczywiście nie o sam proces odsłaniania tu chodzi, ale o manewry języka i oka, dzięki którym zbaczamy z traktów obrazowo-tekstowych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Piotr Janicki bowiem – na nic zdało się wpisywanie do metryczki N.N. jako autora/autorkę tomu – odnawia widzenie językowe, a kiedy usiłujemy wejść w pokazywane przez niego obrazy, ślizgają się one niejako po brzegach naszych społecznych i kulturowych soczewek.

Ta zakrzywiona perspektywa, dzięki której widzimy śrubkę przyglądającą się człowiekowi, a z opisu grudniowego wiecu wybiera się dla nas wyłącznie informację, że mało który z jego liderów miał na głowie czapkę. W ten sposób nie tyle szyfruje się komunikaty, ile wydobywa z nich specyficznie afektywną melodię. Czasem jest to kocia muzyka, czasem psia – ale zawsze wystarczająco funkcjonalna, by odegrać swoją rolę. Bez kiczowatej szczerości „osobistego” wyznania, skupia się na emocjach mówiącego. Jego wiarygodność wynika zarówno z tego, o czym mówi, jak i z tego, w jaki sposób otwiera nam dostęp do tego, co mówi. W „Zwrocie akcji” wpuszcza nas do wiersza/obrazu tak: „wszyscy mamy zdolność zatrzymywania czasu na setki lat, by po ich upływie wrócić dokładnie do tego miejsca, w którym stanął”, w „Domu”: „Chciałbym z wami skakać z wysokich drzew albo robić trawersy wtedy, kiedy / język chybocze się jak długie szpilki”.

Nie znaczy to, rzecz jasna, że Janicki zawsze nas przywołuje. Często kieruje się do nas poprzez liczne apostrofy (czasem kierowane także do księżyca, szypułki, płyty winylowej, cywilizacji etc.), ale nie dlatego wciąga nas afektywna muzyka. Rzecz polega raczej na tym, że odzyskujemy tu wydarzenia w spekulatywnym trybie: mogłyby się wydarzyć, choć pewnie i tak się wydarzyły. Obserwujemy je z prawdziwym zaciekawieniem, wsłuchując się zarazem w coś, co Georges Didi-Huberman nazywa liryzmem dokumentalnym. Dokumentalność naznacza tu szczegóły przedstawienia i emocji, liryzm prowadzi nas do rozmnażającej się w utajony sposób polifonii głosów. A tym, co specjalnie nas w tym zbiorze uwodzi, jest odmowa poddania się reżimowi czasu rzeczywistego. Dokumentalność liryzmu Janickiego bywa więc często wystawiana na próbę, ale tylko jeśli będziemy przywiązani do tradycyjnych miar dokumentu i liryczności. ©

Piotr Janicki BEZ TYTUŁU, Wydawnictwo j, Wrocław 2018 

PIOTR JANICKI (ur. 1974) jest poetą. Debiutował w 2006 r. tomem „Nadal aksamit”. W 2014 r. wydał „Wyrazy uznania”, za które rok później otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii „poezja”. W 2016 r. ukazał się jego kolejny tom „13 sztuk”, za który był nominowany do Nagrody im. Wiesława Kazaneckiego oraz do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius”. W latach 2005-09 współtworzył zin poetycki „Cyc Gada”. Mieszka w Supraślu.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]