Reklama

Jazz pro forma

Jazz pro forma

04.02.2019
Czyta się kilka minut
Twórczość Dona Shirleya była rozpięta pomiędzy jazzem a klasyką. Dorobek muzyczny tego ulubieńca Strawińskiego i Ellingtona był przez lata zapomniany. Nie bez przyczyny.
Mahershala Ali jako Don Shirley w filmie „Green Book” i Don Shirley na niedatowanym zdjęciu. JOHN SPRINGER COLLECTION / CORBIS / GETTY IMAGES // MATERIAŁY DYSTRYBUTORA
R

Rain man”, „Piękny umysł”, „Teoria wszystkiego” – Hollywood uwielbia fabularyzowane biografie geniuszy. Szczególnie, kiedy niezwykłemu talentowi towarzyszy przeciwwaga, dramatyczne pęknięcie, choćby w postaci psychicznych zaburzeń lub fizycznej choroby. Rachunek musi się zgadzać – osoba nieprzeciętnie uprzywilejowana musi dźwigać takież brzemię. Z tego powodu raczej nie doczekamy się fabularyzowanej biografii Philipa Glassa, który w rekordowym tempie kończył kolejne etapy edukacji, by ostatecznie zostać wybitnym kompozytorem. Przyznajmy, nie jest to materiał na porywający scenariusz.

Większe nadzieje daje biografia Dona Shirleya – wirtuoza, który grę na fortepianie rozpoczął w wieku dwóch lat, by już siedem lat później pobierać nauki w konserwatorium w Leningradzie. Ulubieniec Igora Strawińskiego i Duke’a Ellingtona nie cierpiał na żadną dolegliwość, ale na swojej drodze...

10125

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]