Jarosław Kaczyński pozbawiony immunitetu. Jak na tej sprawie próbował skorzystać Hołownia?

Groteskowe byłoby pozbawianie prezesa PiS immunitetu za zerwanie tabliczki na wieńcu pod pomnikiem smoleńskim. Zwłaszcza w kontekście tego, jakie inne winy ma na swym sumieniu on sam i formacja, którą zarządza.
Czyta się kilka minut
Prezes PiS Jarosław Kaczyński po głosowaniach w sprawie immunitetu. Sejm, Warszawa 6 grudnia 2024 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News
Prezes PiS Jarosław Kaczyński po głosowaniach w sprawie immunitetu. Sejm, Warszawa 6 grudnia 2024 r. // Fot. Wojciech Olkuśnik / East News

Spór koalicyjny o immunitet prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego to tylko znak zjawiska, które w koalicji występuje od dawna, a wiąże się z obecnością na scenie politycznej Trzeciej Drogi, wzmocnionej dobrym wynikiem w jesiennych wyborach 2023 roku. Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwości, we wszystkim skłócone, w jednej sprawie są zgodne. Że Trzecią Drogę należy maksymalnie politycznie zmarginalizować, by nie zagrażała dominacji obu największych formacji. Uznano to za niebezpieczne, odkąd marszałkiem Sejmu został jeden z liderów Trzeciej Drogi, Szymon Hołownia, który w pierwszym okresie urzędowania cieszył się dużą popularnością.

Zmieniło się to po powołaniu gabinetu Donalda Tuska. Punkt ciężkości przesunął się wówczas na stronę rządu, a sam marszałek musiał mierzyć się z takimi wyzwaniami, jak spór o mandaty posłów Wąsika i Kamińskiego czy termin rozpatrywania ustaw aborcyjnych – idealnie wpisujących się zresztą w podsycanie głównego politycznego podziału – a to nieco nadszarpnęło jego reputację.

Niedawna wymiana zdań na portalu X między Donaldem Tuskiem, zrzucającym na koalicjantów odpowiedzialność za to, że rozliczenia z PiS idą zbyt wolno, a Hołownią, że jego interesują prawdziwe rozliczenia, a nie „teatr i zemsta”, są kolejną fazą tego zjawiska. W tym przypadku ściśle związaną z rozpoczynającą się kampanią prezydencką.

Marszałek Sejmu jest kandydatem i dla niego jedyną szansą na zaistnienie jest odróżnienie się od nominata KO, a także pokazanie wyborcom PiS, zwłaszcza tym, którym z tych czy innych powodów nie podoba się Karol Nawrocki, że mogą głosować na niego. W najbliższych tygodniach należy zatem oczekiwać kolejnych podobnych spięć. I być może kolejnych ukłonów Szymona Hołowni w kierunku PiS.

W przypadku immunitetu Kaczyńskiego Polska 2050 dobrze wybrała przedmiot sporu. Choć prawo powinno być równe dla wszystkich i być egzekwowane niezależnie od wagi jego naruszenia, trochę groteskowe byłoby pozbawianie akurat prezesa PiS immunitetu za zerwanie tabliczki na wieńcu pod pomnikiem smoleńskim. Zwłaszcza w kontekście tego, jakie inne winy ma na swym sumieniu on sam i formacja, którą zarządza.

Polska 2050 czy PSL mogą przekonywać, że głosując w tym przypadku przeciwko odebraniu Kaczyńskiemu immunitetu uznały, iż jego postępowanie miało znamiona „niskiej szkodliwości społecznej” (tym bardziej że zgodzili się na odebranie mu immunitetu w sprawie zarzutu o rzekome rękoczyny). A Hołownia może mieć dzięki temu nadzieję na nieco większą przychylność ze strony elektoratu partii Kaczyńskiego.

Inną sprawą jest, że nawet kilka takich sytuacji raczej nie pomoże marszałkowi skutecznie przezwyciężyć dominującego duopolu i wejść do drugiej tury. Choć akurat on walczy nie tylko o to, ale o własną przyszłość polityczną. A tu przydałby mu się relatywnie dobry wynik, porównywalny do tego z 2020 roku, gdy zdobył głosy niemal 14 proc. wyborców.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”