Jak dobrze byłoby nie być

Epidemia nie tylko stworzyła nową grupę chorych na depresję, ale też nasiliła objawy wcześniej cierpiących. I przytkała systemowe drogi ratunku.

Reklama

Jak dobrze byłoby nie być

Jak dobrze byłoby nie być

06.12.2021
Czyta się kilka minut
Epidemia nie tylko stworzyła nową grupę chorych na depresję, ale też nasiliła objawy wcześniej cierpiących. I przytkała systemowe drogi ratunku.
KASIA KOZAKIEWICZ
P

Proszę, by opisały, jak to właściwie jest. Ale nie tak, jak to robią medyczne portale (piszą o obniżonym nastroju przez co najmniej dwa tygodnie; o płaczu; o bezsenności bądź nadmiernej senności; o anhedonii, czyli nieodczuwaniu przyjemności). Tak, by zdrowy człowiek coś poczuł.

Anna mówi, że to jak jazda z zepsutymi wycieraczkami w ciężką ulewę.

Milena wspomina. Np. jak leży, chce jej się płakać, krzyczeć, ale nawet na to nie ma siły. Albo jak wbija sobie paznokcie w ramiona lub uda, żeby fizycznym bólem przykryć ten psychiczny. – Zabić się nie próbowałam. Bałam się, że mnie odratują i będę na przykład sparaliżowana – dopowiada. – No i dlatego, że samobójstwo nie idzie w parze z wiarą w Boga. Bo już o śmierć zdarzało mi się modlić. Miałam też myśli: wziąć opakowanie tabletek, przedawkować narkotyki. Aha, był jeszcze pociąg. Tylko to kłopot, na przykład opóźnienie...

22123

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]