Reklama

Immunolog o pandemii: Najgorsze za nami

Immunolog o pandemii: Najgorsze za nami

01.08.2022
Czyta się kilka minut
Co wiemy, a czego nie wiemy jeszcze o SARS-CoV-2? Czy nadal warto się szczepić i nosić maseczki?
FOT. PIXABAY
M

Maciej Müller: Na początku roku powiedział Pan w rozmowie z „Tygodnikiem”, że „w czerwcu będzie po wszystkim”. Tymczasem trwa fala letnia covidu, a rząd przestrzega już przed jesienną.

Prof. Wojciech Feleszko: Podtrzymuję tezę, że jest „po wszystkim” i że – przynajmniej w Europie – najgorsze mamy za sobą. Biologia nowych wariantów wirusa oraz wysoki stopień uodpornienia społeczeństw Zachodu sprawiają, że kolejne fale infekcyjne nie powodują przeciążenia szpitali, nie obserwujemy też zwiększonej śmiertelności. Oczywiście nie znamy dokładnej skali zakażeń, m.in. ze względu na bardzo ograniczone testowanie, na razie jednak nie widać zagrożeń dla wydolności systemu. Jak gdyby wirus stracił zęby. Chorujący na covid mają najczęściej objawy przypominające przeziębienie lub grypę. Dostają wysokiej gorączki, czują się fatalnie, ale w sensie medycznym jest to lekki przebieg.

Co wiemy, a czego nie wiemy o SARS-CoV-2?

Nie sądziliśmy, że kolejne warianty koronawirusa będą tak skutecznie uciekały odporności poszczepiennej i tej po przechorowaniu. Znam osoby chorujące na covid wielokrotnie, przy każdej zmianie dominującej mutacji. Zaskoczył nas też nieco fakt, iż mimo znaczącego wyszczepienia dużych grup społecznych nie udało się całkowicie powstrzymać zakażeń. Na początku akcji szczepień naiwnie wierzyliśmy, że one powstrzymają zachorowania. Nie powstrzymały. Za to bardzo ograniczyły liczbę przypadków śmiertelnych. Ci, którzy dziś są leczeni na covid na intensywnej terapii i niekiedy umierają, to niemal wyłącznie osoby niezaszczepione. Wciąż trwają badania nad mechanizmami prowadzącymi do burzy cytokinowej (niebezpiecznej, nadmiernej reakcji układu immunologicznego) czy zespołów long covid. Uczymy się leczyć i rehabilitować odległe w czasie powikłania, jak ograniczenie wydolności fizycznej czy utratę smaku.

Skoro najgorsze mamy za sobą, to warto się szczepić?

Covid ciężko przechodzą osoby po 60.-65. roku życia i im najbardziej grożą powikłania. A każda przyjęta dawka szczepionki zmniejsza ryzyko poważnego przebiegu. Więc osoby z grup ryzyka i ci, którzy do tej pory nie przyjęli szczepionki lub przyjęli mniej niż trzy dawki, powinni się po nią zgłosić. Najwyższą odporność mają ci, którzy i przechorowali covid, i przyjęli wszystkie dawki.


Lekarzu, porozmawiaj ze mną. Przeciążenie ochrony zdrowia, anonimowość szpitali, trauma kontaktu z systemem. Jak z tego wybrnąć?


Zaawansowane są prace nad preparatami, w których znajdą się antygeny związane z nowymi wariantami. Przypuszczam, że w przyszłości będziemy co roku „doszczepiać się” przeciw nowym mutacjom, tak jak to jest w przypadku szczepionki na grypę. Być może uda nam się w ten sposób ochronić także przed reinfekcjami. Covid stanie się zapewne chorobą sezonową i nie będzie już destabilizował życia społecznego i gospodarczego.

A fala jesienna? Dzieci wrócą do szkół, liczba interakcji społecznych wzrośnie.

Zakażeń będzie z pewnością więcej, ale takie zamknięcie kraju, jak w 2020 r., na pewno nam już nie grozi. Wtedy byliśmy bezbronni, a wirus niebezpieczny i zabijający. Dzisiaj i odporność stadną mamy sporą, i zmutowany wirus jakby łagodniejszy. Jestem więc daleki od alarmowania, że nadciąga katastrofa.

Zalecałby Pan noszenie masek w transporcie publicznym czy sklepach?

W zamkniętych przestrzeniach, takich jak przedział kolejowy czy samolot, zalecałbym – ale na miękko, bez przymusu. Pamiętam, jak przed pandemią śmialiśmy się z Azjatów (doświadczonych wcześniej epidemiami SARS1 czy MERS), którzy na lotniskach całego świata chodzili w maskach. Niewykluczone, że takie zachowania się upowszechnią w Europie i przestaną dziwić. ©

feleszko_news.jpg


Fot. Piotr Ratajski / Archiwum prywatne

Dr hab. Wojciech Feleszko jest pediatrą, immunologiem i ­pulmonologiem.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...
Ukazał się pierwotnie pod tytułem: „Najgorsze za nami”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]