Mrówki i termity odniosły niebywały sukces ewolucyjny. Łatwo to sobie uzmysłowić, biorąc pod uwagę np. fakt, że w takich tyglach bioróżnorodności, jaką są tropikalne lasy Ameryki Południowej i Środkowej, jak mówi paleontolog Thomas Vida magazynowi „Science”, łączna masa mrówek i termitów przekracza łączną masę wszystkich pozostałych owadów oraz płazów, ptaków i ssaków.
Mrówki i termity okazją dla ssaków
Jedne i drugie owady zapewniają nie tylko cenne i niezawodne usługi środowiskowe w postaci rozkładu materii – przez samą swoją liczebność stanowią także bardzo atrakcyjne źródło pożywienia. Tak atrakcyjne, że przystosowania do zjadania wyłącznie mrówek i termitów (obserwowane dzisiaj u niespokrewnionych z sobą mrówkojadów żyjących w Amerykach czy występujących w Azji i Afryce łuskowców oraz mrówników) wyewoluowały w historii niezależnie przynajmniej u 12 linii ewolucyjnych ssaków.
Takie wnioski płyną z badań paleontologów i zoologów, ze wspomnianym Thomasem Vidą z Uniwersytetu w Bonn na czele, z których raport ukazał się w czasopiśmie „Evolution”. Badacze przeanalizowali naturalną historię mrówek i termitów oraz ich zjadaczy, przyglądając się skamieniałościom tych owadów, a także ewolucji i diecie przeszło 4 tys. gatunków ssaków.
Smaczne mrówki zamiast dinozaurów
Okazuje się, że choć mrówki i termity pojawiły się we wczesnej kredzie – epoce dinozaurów – ok. 100-130 mln lat temu, to jednak dopiero po wyginięciu tych gadów bujnie się rozwinęły. Sprzyjała im następująca wówczas ekspansja roślin okrytonasiennych (produkujących kwiaty).
To wtedy miały powstać wielkie kolonie mrówek i termitów, które aż prosiły się o to, by poczęstować się ich mieszkańcami. Przejmujące panowanie w ekosystemach po dinozaurach ssaki nie mogły przegapić takiej okazji.
Jak bezpiecznie upolować i spożyć mrówkę
Przystosowania do mrówko- i termitożerności obejmują długi, klejący język i silne przednie kończyny, potrzebne do rozgrzebywania kopców i mrowisk. Adaptacją jest też redukcja lub całkowita utrata zębów, których utrzymanie, niepotrzebne przy diecie opartej na maleńkich owadach wygrzebywanych z ziemi, byłoby niepotrzebnym wydatkiem energii. Poza tym wydzielające kwas w reakcji obronnej owady najlepiej połykać w całości – przeżuwanie ich byłoby proszeniem się o odwet.
Wydawałoby się więc, że przestawienie się wyłącznie na taki pokarm – badacze udokumentowali ewolucję mrówkożerności z bardziej ogólnej diety opartej na owadach, a nawet z mięsożerstwa – to ewolucyjna droga w jedną stronę. Jednak przypadek ryjkonosa krótkouchego nieco przeczy temu wyobrażeniu. Przodkowie tego niewielkiego ssaka zamieszkującego południowo-zachodnią Afrykę jeszcze ok. 13 mln lat temu zjadali wyłącznie mrówki – współczesne ryjkonosy urozmaiciły dietę także innymi owadami.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















