Koszty wampiryzmu

Zaledwie kilka gatunków ptaków i ssaków żywi się krwią innych zwierząt. W jaki sposób dobór naturalny ukształtował u nich tak nietypowe preferencje?

Reklama

Koszty wampiryzmu

Koszty wampiryzmu

08.02.2021
Czyta się kilka minut
Zaledwie kilka gatunków ptaków i ssaków żywi się krwią innych zwierząt. W jaki sposób dobór naturalny ukształtował u nich tak nietypowe preferencje?
Wysiadujące jaja głuptaki są łatwą ofiarą – wolą stracić trochę krwi niż ryzykować utratę lęgu. / PETE OXFORD / BEW
W

Wczasie pory suchej na wyspach Galápagos panują trudne warunki: źródła pożywienia są ograniczone, a słodka woda występuje w niewielkich ilościach. Dla wielu zwierząt brakuje pokarmu, zwłaszcza że niektóre gatunki roślin znikają wtedy z powierzchni tych wulkanicznych wysp. Odległość do najbliższego lądu, czyli wybrzeża Ekwadoru, wynosi około tysiąca kilometrów – dla zwierząt mieszkających na archipelagu nie ma stąd właściwie żadnej drogi ucieczki. To wszystko przyczyniło się do powstania u żyjących tam gatunków unikalnych adaptacji, spośród których najbardziej znane są te występujące u słynnych zięb Darwina.

Gdy twórca teorii ewolucji dotarł na Galápagos podczas wyprawy badawczej na statku „Beagle”, spotkał tam kilka gatunków zięb różniących się niemal wyłącznie kształtem dzioba. W tym czasie Darwin jeszcze nie wiedział, że doszło u nich do tzw. radiacji: populacje pochodzące...

16679

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ciekawa historia (naturalna). ;) Tytułem uzupełnienia: wampirze upodobania niektórych nietoperzy Nowego Świata - właściwie ich wampirzy los, ponieważ w przeciwieństwie do zięb hematofagia nie ma u nich oportunistyczno-fakultatywnego charakteru - dawały się we znaki europejskim kolonistom od samego początku. Wampirami nazwał je w 1770 Philippe Serane, używając świeżo zapożyczonego ze słowiańskiego folkloru określenia upiora żywiącego się ludzka krwią. W terminologii naukowej natomiast nazwa ta pojawia się dzięki Linneuszowi, który niesprawiedliwie oskarżył o wampiryzm niewinną wegetariankę rudawkę malajską (Vespertilio vampyrus L., także Pteropus giganteus, obecnie Pteropus vampyrus). Rudawka w porównaniu z wampirem zwyczajnym i europejskimi nietoperzami rzeczywiście jest olbrzymem o rozpiętości skrzydeł do 1,5 m i wadze nawet 1 kg, co być może wpłynęło na jej złą reputację w oczach osiemnastowiecznych przyrodników. Linneusz opisał także pod nazwą Vespertilio spectrum niemal równie dużego, południowoamerykańskiego widmowca wielkiego, któremu w 1820 roku Ranzani nadal do dziś obowiązujące miano Vampyrum spectrum. Ten jest przynajmniej mięsożercą, ale krwi nie wysysa jak wampir zwyczajny, który, paradoksalnie, w zoologicznej nomenklaturze nosi niezbyt ekspresyjną nazwę Desmodus rotundus - podobnie zresztą jak pozostałe dwa współcześnie żyjące gatunki wampirów: Diphylla ecaudata i Diaemus youngi. Habent sua fata verba... O zawirowaniach nazewniczych - w związku z chrząszczami, ale też z demonicznymi konotacjami - zamieniliśmy kiedyś na tym forum kilka zdań z red. Łukaszem Kwiatkiem [https://www.tygodnikpowszechny.pl/comment/44188#comment-44188]. Pozdrawiam Autorkę i cały dział naukowy TP.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]