Na pierwszy rzut oka to tylko lodziarnia, bar, pawilon handlowy albo ośrodek wypoczynkowy. Wojdak patrzy uważnie i pyta: co zostało z Polski, której nie ma już na banknotach i w nazwach ulic, ale wciąż trwa w betonie, fornirze i szkle? Co ważne: nie romantyzuje przy tym minionej epoki. To bardziej katalog zanikających form architektonicznych, pomników i dizajnu – czasami przaśnego, zbudowanego na dykcie i prefabrykatach, ale bywa, że wybitnego, jak wnętrze Instytutu Chemii Przemysłowej w Warszawie. A najczęściej po prostu kuriozalnego, jak parking „Raszówka” we wsi Mniów w woj. świętokrzyskim – przykryty falistym dachem z zielonego włókna szklanego, które nadaje mu świetlistą, tajemniczą oprawę.
Jeden wieczór z Gierkiem
Fotografie w książce „Goodbye Gierek” są nie tylko ilustracjami. To narracja równoległa, dokument, który oparł się sile pokusy estetyzowania obrazu narzędziami firmy Adobe. Zdjęcia są surowe, zdystansowane i w zdecydowanej większości pozbawione tzw. elementu ludzkiego. Trudno też uznać, co w tej książce jest ważniejsze – fotografie czy towarzyszące im opisy. Tekst, utrzymany w konwencji dialogu z wyimaginowanym gościem, być może widzem albo czytelnikiem, to rodzaj luźnej pogawędki. Wadą książki Wojdaka (a może zaletą?) jest to, że czyta się ją dosłownie w jeden wieczór.
Marcin Wojdak, GOODBYE GIEREK, Znak Koncept
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















