Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gdy na Bohaterów Getta wjadą buldożery

Gdy na Bohaterów Getta wjadą buldożery

03.12.2018
Czyta się kilka minut
Przed wojną Żydzi stanowili ponad 40 proc. ludności mojego rodzinnego Białego­stoku (jeszcze w 1913 r. wskaźnik ten wynosił prawie 70 proc. – zmienił się, gdy zmieniły się granice administracyjne miasta).
P

Po wojnie z 42 tysięcy został ledwie tysiąc, zdecydowaną większość zagazowano, po likwidacji miejscowego getta, w Treblince. Dziś miasto, zaludnione po wojnie głównie przez ludność napływającą z okolicznych wsi i pozostałych za granicą Kresów, żyje doskonale obok tej części białostockiej historii i tożsamości. Parę osób przyznaje się do narodowości i wyznania, jest paru miłośników historii, władze miasta organizują obchody w rocznicę wybuchu powstania w getcie i w rocznicę spalenia Wielkiej Synagogi, ale Białystok również wtedy żyje swoim stałym rytmem, odcięty od historii niewidzialną ścianą. Jakby wraz z niemal totalną wymianą ludności wysterylizowano pamięć miejsca. Symbolicznym tego przejawem jest spór, relacjonowany w ostatnich dniach przez lokalne media.

Mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy nomen omen Bohaterów Getta domagają się od władz rozbiórki jednego z ostatnich...

5302

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jak to się panu udaje drogi panie Szymonie ? https://www.tygodnikpowszechny.pl/czy-niemieccy-zydzi-spakuja-walizki-153415

Bardzo ciekawa analiza naszej polskiej mentalności. Ciągle smutna i przygnębiająca.

Prezes - TAK, Dobry Katolik - NIE. Prezes - NIE, Dobry Katolik - TAK.Mój apel do Dobrych Katolików: Dobrzy Katolicy, zacznijcie myśleć analogowo ! Pojawi się głębia i poprawi brzmienie.

o pogromach Żydów we Lwowie?

A co miał słyszeć ?

Wczoraj obejrzałem sobie w internetach wywiad u Jarosława Kuźniara. Ma pań gadane, nie ma co, zastanawiam się jak godzi pan te wszystkie swoje przemyślenia. przewodnią myślą tego wywiadu jest - zacznijmy się ograniczać, mniej konsumpcjonizmu, więcej miłości bliźniego. W godzinach porannych wsiada Pan w auto Jarosława asekurowane, sadząc po ujęciach kamer, jeszcze przez dwa inne i jeździ po mieście w godzinach szczytu innym utrudniając dojazd do pracy, szkół itp. Reklamuje swą książkę, którą wydając, przyczynił się do położenia trupem nieco drzew, wypuszczono też do atmosfery kilka ton CO2 na poczet zużytej energii w procesie produkcji książki i jej promocji, no i wożenia tyłka bez specjalnego celu autami ONET u. Tak, wszystko to dla ratowania, naprawiania świata. Wie pan ile potrzeba wody na wyprodukowanie jajka i jest nieprześcignionym specem od cytatów pism objawionych i ich zastosowania w praktyce. Z tej perspektywy pewnie niezwykle trudno dostrzec sens, że wydanie kolejnych kilku milionów na muzeum, które nikogo specjalnie bawić nie będzie, na ratowanie starej budy gdy nie ma kasy na schroniska dla bezdomnych, a w poszukiwaniu wolnego miejsca na parking tracimy czas i paliwo, nie jest najważniejsze. W tym całym zamęcie jaki panuje w pańskiej głowie, najgorsze jest to, że jak najbardziej jest Pan za tym aby głodne dzieci miały co jeść , bezdomni gdzie spać, by ocalono stary dom i urządzono tam muzeum. Jest Pan za tym by było pięknie, by były parkingi, samochody jeździły na wodę, byśmy ogrzewali się miłością nie węglem…. Trochę w tym Pana podziwiam, bo takie rzeczy nie są na moją głowę.

inne spojrzenie - pan Szymon jest marzycielem. Ale niezwyczajnym, ponieważ, jak mało kto, umie przybliżyć nam swoje marzenia na wyciągnięcie ręki. A to sprawia, że wiele z nich zaczynamy postrzegać, jako możliwe do urzeczywistnienia. Misja nie do przecenienia. Z drugiej strony jest marzycielem niekompletnym, bo niektóre marzenia cierpliwie ujarzmił i realna pomoc do ludzi płynie. Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]