Europudding

Bułgarskie filmy z trudem przebijają się do kinowego obiegu poza swoją ojczyzną. Daleko im do festiwalowych sukcesów kina z Rumunii czy popularności, jaką cieszyły się w ubiegłej dekadzie filmy z krajów byłej Jugosławii. Bułgaria nie doczekała się swojego Kusturicy, choć widać, że tamtejsi twórcy wyraźnie za kimś takim tęsknią.
Czyta się kilka minut

W filmie Stefana Komandarewa, który pod finezyjnym tytułem "Świat jest wielki, a zbawienie czai się za rogiem" wchodzi właśnie na ekrany naszych kin, główną rolę gra wąsaty Serb Miki Manojlović, znany choćby z "Undergroundu" czy "Beczki prochu" Gorana Paskaljevicia. Tu wciela się w postać starszawego acz krzepkiego Bułgara, który wyjeżdża do Niemiec, by ratować osiadłego tam wnuka, cierpiącego z powodu powypadkowej amnezji. Manojlović jako Bai Dan uosabia niespokojnego bałkańskiego ducha i niespożytą energię południowych rubieży Europy. I to on właśnie tchnął życie w nierówny, wykoncypowany film Komandarewa. Film, który miejscami sprawia wrażenie, jakby został nakręcony na zamówienie Unii Europejskiej, która chce się utwierdzić w swoim wyborze, jakim było przyjęcie Bułgarii do europejskiej rodziny.

Komandarew opowiada o dwóch oddzielonych w czasie podróżach. Trasa pierwszej z nich biegnie z ponurej Bułgarii lat 80. do Niemiec Zachodnich - tu właśnie uciekając przez komunistycznym terrorem, dociera z rodzicami wnuk Bai Dana. Wymarzony raj, jak nie trudno się domyślić, przyniesie rozczarowanie i rozpad kochającej się rodziny. Po latach Bai Dan z dorosłym już wnukiem wyruszą na rozklekotanym tandemie w przeciwnym kierunku - do bułgarskiego miasteczka, w którym czeka na młodszego z bohaterów pospiesznie opuszczony niegdyś dom. Ta podróż będzie dla niego także próbą odzyskania pamięci - dosłownie i w przenośni. W powrocie do korzeni pomoże mu ludowa mądrość dziadka, objaśniającego świat wedle reguł rządzących grą w tryktraka, którego jest pasjonatem i mistrzem. Podziwiając wraz z bohaterami zmieniające się po drodze pejzaże, trudno oprzeć się wrażeniu, że zacny ten film, promujący w dodatku mało znaną kinematografię, smakuje jak typowy europudding, w którym koproducenci z różnych krajów zmieszali ze sobą pospiesznie rozmaite regionalne składniki. Bułgarski smak trochę się w tym wszystkim zatracił.

ŚWIAT JEST WIELKI, A ZBAWIENIE CZAI SIĘ ZA ROGIEM - reż. Stefan Komandarew. Prod. Bułgaria/Niemcy/Słowenia/Węgry 2008. W kinach od 20 marca 2009 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2009