Dymisja w Narodowym

Agnieszka Morawińska, dyrektor warszawskiego Muzeum Narodowego, złożyła rezygnację.
Czyta się kilka minut
 / MARCIN OBARA / PAP
/ MARCIN OBARA / PAP

Obejmując przed ośmiu laty tę funkcję, zapowiedziała radykalne zmiany. Dotrzymała słowa: placówka weszła w XXI wiek.

Warszawskie Muzeum przez dwie dekady III RP trwało niezreformowane, z wielkim zespołem, brakiem inwestycji, stałym niedofinansowaniem i problemami własnościowymi. Dopiero Morawińskiej udało się je zmodernizować. Odnowiono gmach główny i uczyniono go przyjaznym dla zwiedzających, zreorganizowano prace oddziałów i całego zespołu. W rewolucyjny sposób zmieniono galerie stałe, odchodząc od tradycyjnych podziałów na dyscypliny i szkoły narodowe (na podobny krok odważyło się niewiele wielkich europejskich muzeów). Muzeum stało się ważnym i interesującym miejscem, o czym mogą świadczyć liczne nagrody oraz stale rosnąca liczba zwiedzających.

Mimo tych sukcesów Morawińska zdecydowała się odejść. W wydanym oświadczeniu pisze o zaniedbaniach ze strony MKiDN, o pogarszającej się sytuacji finansowej Muzeum, wręcz o jego lekceważeniu, o nieustannym braku przestrzeni wystawienniczej i magazynowej (część budynku zajmuje nadal Muzeum Wojska). Resort nie zrobił nic, by je rozwiązać. Obecnie to Piotr Gliński ponosi odpowiedzialność za przyszłość instytucji.

O sile kultury stanowią twórcy, ale też służące jej instytucje. Artyści – co potwierdzają niedawne sukcesy Pawła Pawlikowskiego, Olgi Tokarczuk czy Mariusza Trelińskiego – bez MKiDN sobie poradzą. Instytucje pod nieodpowiedzialnymi rządami obumrą. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2018