Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Duch Nanga Parbat

Duch Nanga Parbat

29.01.2018
Czyta się kilka minut
Czy było warto? Po co? Każda śmierć w górach budzi natychmiast dyskusje na ten temat. Wspinaczom nie udało się jeszcze znaleźć dobrej odpowiedzi, może więc problem tkwi w pytaniach?
Nanga Parbat, widok z doliny Rupal RONALD NAAR / EAST NEWS
N

Nie wiadomo, o której godzinie stanęli na szczycie, możliwe, że było to w ostatnich promieniach styczniowego słońca. Zdawali sobie sprawę z ryzyka, w końcu od co najmniej dwóch dni przebywali powyżej 7 tysięcy metrów n.p.m., blisko progu zwanego strefą śmierci, gdzie tlenu w atmosferze jest tak mało, że organizm nie ma szans na regenerację. Wysokogórski kanon mówi kategorycznie: w strefie śmierci maksymalnie 24 godziny. Z drugiej strony: ileż razy można próbować wejść zimą na Nanga Parbat? Siedem to podobno szczęśliwa liczba.

Czy Tomasz czuł, że z jego ciałem dzieje się coś niedobrego? Niekoniecznie. Choroba wysokościowa może postępować błyskawicznie: w południe kaszlesz i narzekasz na ból głowy, wieczorem masz już drgawki, a płuca zalewa ci woda, bo wyczerpany organizm zapomniał, na czym polega osmoza. Bywa i tak, że patrzy się na siebie oczami partnera: czuję się fatalnie,...

17890

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przeciez wiadomo, że sa ludzie, którzy idą w góry, bo one są. I wiadomo, ze w razie niebezpieczeństwa znajdą się tacy, co pójdą im na pomoc ryzykując własne zycie. I mnie, szczurowi nizinnemu nic do tego

Twardziele, którzy wdrapują się na górki w Himalajach budzą mój podziw. Z drugiej jednak strony dobrze jest zachować odrobinę zdrowego rozsądku aby ryzykowna wyprawa nie zamieniła się w samobójczą misję. A chyba z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku Mackiewicza.

Bardzo żałuję, że jego niepokorny duch nie ostał się w ciele po zdobyciu szczytu Nanga Parbat. "Na pohybel narodowcom i fanatykom"... "Którzy niestety teraz imaginują zdrowy naród I dziesięć przykazań próbują udoskonalić Nie lubię słuchać kiedy Kiedy oni szepczą mi do ucha" Mam wrażenie, że Mackiewicz lubił tą piosenkę zespołu Róże Europy, który miał świetne teksty zatracone w kiepskich dźwiękach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]