Reklama

Druga Enigma, czyli jak Amerykanie podsłuchiwali świat

Druga Enigma, czyli jak Amerykanie podsłuchiwali świat

18.02.2020
Czyta się kilka minut
We wrześniu 1978 r. prezydent USA Jimmy Carter zaprosił do swojej rezydencji Camp David izraelskiego premiera Menachema Begina i Anwara as-Sadata, przywódcę Egiptu.
R

Rozmowy zaczęły się poufnie; dopiero po 12 dniach ogłoszono porozumienie: Izrael wycofał się z półwyspu Synaj, państwa nawiązały ze sobą stosunki dyplomatyczne. Było to największe osiągnięcie Cartera.

W minionym tygodniu okazało się, że nie tylko jego. Porozumienie z Camp David czy uwolnienie amerykańskich zakładników w Teheranie (1981) byłyby o wiele trudniejsze, gdyby nie to, że od końca lat 70. do początku XXI w. CIA, we współpracy z niemieckim (do 1990 r. zachodnioniemieckim) wywiadem BND, odczytywała szyfrowane wiadomości przesyłane przez służby ok. 120 państw. Tyle bowiem korzystało z maszyny kodującej CX-52 produkowanej przez szwajcarską firmę Crypto. Szacuje się, że po złamaniu jej kodów Niemcy i Amerykanie byli w stanie odczytywać ok. 40 proc. korespondencji dyplomatycznej i wojskowej świata (CIA w wewnętrznych dokumentach nazywała to „szpiegowską operacją stulecia”). Deszyfrując nuncjaturę apostolską w Panamie USA dowiedziały się o tym, że ukrywa się w niej Manuel Noriega; depesze z CX-52 pomogły zebrać pierwsze informacje o zbrodniach dokonywanych przez argentyńską juntę. Według szwajcarskiej telewizji publicznej SRF wśród operatorów CX-52 nie było Polski.

Ujawnienie sprawy wywołało skandal w neutralnej Szwajcarii. O ewentualnych powiązaniach firmy Crypto z CIA mówiono od lat; Kaspar Villiger, minister obrony w latach 90., zaprzecza współpracy z Amerykanami, ale sprawę wyjaśni prawdopodobnie dopiero komisja parlamentarna. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]