Reklama

Daleko

Daleko

16.08.2021
Czyta się kilka minut
P

Przeczytałam, że najpierw pojechał jeden reporter, potem pojechał drugi reporter, po nich dotarłam ja, w latach siedemdziesiątych.

No nie, bardzo przepraszam.

Pierwsza byłam, przed wszystkimi.

Reportaż ukazał się w lipcu, musiałam w czerwcu dotrzeć.

Tak, czerwiec to był. Słonecznie, ciepło, autobus mógł odjechać.

Poprzedniego dnia pytałam na dworcu o polską wieś i któryś z kierowców powiedział, że jest tam dobrze. Nie w ogóle dobrze, tylko słowo „dobrze” tam jest.

Znacie takie słowo? – spytał.

Znam.

To co?

To jadę.

Jeśli pogoda będzie, zastrzegł kierowca.

Świeciło słońce, pojechaliśmy.

Na wyjazd z Moskwy dostałam pozwolenie, Irkuck był już miastem otwartym. Na podróż do „dobrze” zgody nie miałam, ale kierowcy nie przyszło do głowy, by zawiadomić milicję. Pewnie nie wiedział, że jadę nielegalnie....

6276

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]