Czyżby Bóg wszczynał wojny? Jeśli tak, to nie jest to Bóg Biblii ani Kościoła

Bóg, o którym mówią politycy, nie jest Bogiem Biblii ani Kościoła.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Święto podwyższenia krzyża – czyli czego? Krzyż jest symbolem wieloznacznym. Dla chrześcijan jest wyrazem wierności Boga ludziom i ludzi Bogu. Zdumiewającą przemianą klęski w zwycięstwo, niczym wody w wino. „Im bardziej usiłujemy poznać historię pierwotnego chrześcijaństwa, tym mniej ją rozumiemy” – mówił Leszek Kołakowski

Jak to możliwe, że „reformator religijny z małego, ciemnego plemienia (…) stał się symbolem duchowym par excellence najpotężniejszej i najbardziej twórczej (niekoniecznie najbardziej cnotliwej) cywilizacji świata i jest ciągle, po dwóch tysiącach lat, światłem tej cywilizacji oraz, przynajmniej moralnie, jej znakiem rozpoznawczym – nikt mnie nie przekonał, że da się to prosto wytłumaczyć (…) 

To, że Jego nauki moralne, obelżywe i niesłychane wyzwanie rzucone światu (…) że ze słabych, pozbawionych ozdób rąk galilejskiego Żyda wyłonił się nowy wszechświat, jest niepojęte (…). Korzeniem tej przemiany – świat chrześcijański zawsze był zgodny w tym punkcie – jest miłość (…) którą On przelał w świat i której odbiciem jest ta odrobina, jaką ludzie noszą w sobie – odbiciem słabym, niedoskonałym, zmieszanym ze złem, ale zawsze żywym (…) gdyby historia Kościoła rzeczywiście uosabiała ducha Ewangelii, sprawy ludzkie przedstawiałyby się nieporównanie lepiej”.

Dlatego nasze istnienie w „świecie jest ważne o tyle, o ile jest obecnością Jezusa Chrystusa, to znaczy trwaniem ponadczasowego w czasowym”. A chrześcijanie, zwłaszcza „księża, którzy nie widzą już sensu w idei, że są odpowiedzialni [za] obecność Jezusa w świecie, że są Jego kapłanami i apostołami, są bezsilni, nawet jeśli szczerze przywiązani do tradycji chrześcijańskiej, do Kościoła, nawet jeśli żywotność tej tradycji jest dla nich ważna”.

To poczucie odpowiedzialności za los Jezusa w dzisiejszym świecie zmusza nas do uważnego wsłuchiwania się w to, co się o Jezusie mówi. 

Ostatnio jeden z naszych polityków zapewniał, że będzie „prowadzić Polskę do czasów bez wojny, [ale] polski żołnierz musi też wiedzieć dzisiaj, że jeśli Bóg zdecyduje inaczej i przyjdzie za Rzeczpospolitą umierać”, to państwo polskie nigdy o nim nie zapomni. „Zdecyduje inaczej”? Czyli jak? O jakim Bogu mowa? Czyżby Bóg wszczynał wojny? Jeśli tak, to nie jest to Bóg Biblii ani Kościoła.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Inaczej, czyli jak?