Po dwudziestu dniach pobytu Franciszka w szpitalu powiało lekkim optymizmem. W najnowszym komunikacie medycznym lekarze informują, że organizm papieża dobrze reaguje na terapię, wyniki badań powoli się poprawiają, a ataki skurczów oskrzelowych zdarzają się coraz rzadziej. Wbrew pogłoskom papież nie został podłączony do respiratora, czego dowodem było kilkunastosekundowe nagranie jego słów, z podziękowaniem za modlitwę, odtworzone w ubiegły czwartek wiernym zebranym na placu św. Piotra. Rokowania są jednak nadal niepewne, a szansa, że Franciszek będzie mógł funkcjonować bez stałego podawania tlenu – niewielka.
Śmierć lub abdykacja papieża w prawie kanonicznym
Kanoniści (a za nimi dziennikarze) coraz częściej i głośniej mówią o potrzebie jak najszybszej zmiany przepisów o wyborze papieża. Franciszek dotąd nie kwapił się z ich nowelizacją. Konstytucja „Universi Dominici Gregis” Jana Pawła II z 1996 r., lekko zmodyfikowana przez Benedykta XVI, opisuje procedury, jakie należy wdrożyć w przypadku śmierci czy abdykacji papieża, choć tej drugiej sytuacji nie precyzuje, odsyłając do Kodeksu Prawa Kanonicznego (a ten mówi jedynie, że rezygnacja ma być dobrowolna, publicznie ogłoszona i że „nie wymaga niczyjego przyjęcia” – kanon 332, § 2).
Nie wiadomo więc, jak powinien przebiegać proces zrzeczenia się urzędu – czy decyzja ma być złożona na piśmie, czy też wystarczy, że papież przekaże ją komuś ustnie (np. sekretarzowi stanu) do publicznego ogłoszenia. Przepisy nie mówią też nic o statusie papieża po abdykacji. Benedykt XVI poinformował o swej rezygnacji kardynałów na konsystorzu i został papieżem-emerytem. Ale nie jest to wciąż normą prawną.
Czym jest rezygnacja warunkowa papieża?
Jeszcze więcej wątpliwości budzi tzw. rezygnacja warunkowa, składana przez papieży na wypadek braku możliwości pełnienia funkcji (np. nieodwracalnej utraty świadomości). Franciszek przyznał, że taki dokument podpisał, podobnie jak Pius XII, Paweł VI czy Jan Paweł II. Jednak przepisy nic o takiej formie abdykacji nie mówią i nigdy dotąd do niej nie doszło – nie wiadomo więc kto, kiedy i w jakiej formie miałby ją ogłaszać.
Można więc powiedzieć, że w świetle obowiązującego prawa wciąż najlepszym – czyli najprecyzyjniej ujętym w przepisy – sposobem odejścia papieża z urzędu jest jego śmierć. Franciszek mógłby to zmienić – nie tylko własnym przykładem, ale przede wszystkim nową konstytucją. Być może będzie miał jeszcze ku temu okazję, bo wiele wskazuje, że realny staje się czwarty scenariusz: papież nie umiera, nie abdykuje ani nie traci urzędu, ale rządzi Kościołem z łóżka – szpitalnego lub domowego.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















