Mimo ciężkiej choroby papież Franciszek nie przerywa pracy

Mimo choroby papież czyta i podpisuje dokumenty, zatwierdza nominacje, rozmawia przez telefon. Spotkał się też z sekretarzem stanu i zwołał konsystorz – taki sam, na jakim jego poprzednik podał się do dymisji.
Czyta się kilka minut
Papież Franciszek po audiencji dla uczestników Pielgrzymkowej Konferencji Episkopalnej Skandynawii. Watykan, 3 lutego 2025 r. // Fot. Tiziana Fabi / AFP / East News
Papież Franciszek po audiencji dla uczestników Pielgrzymkowej Konferencji Episkopalnej Skandynawii. Watykan, 3 lutego 2025 r. // Fot. Tiziana Fabi / AFP / East News

Stan zdrowia papieża Franciszka wciąż jest poważny, choć – jak zapewniają lekarze – bez bezpośredniego zagrożenia życia. W ubiegłym tygodniu doszło i do pogorszenia (atak skurczów oskrzelowych, który wymagał zastosowania mechanicznego, ale nie inwazyjnego wspomagania wentylacji płuc), i do niewielkiej poprawy (ustąpienie niewydolności nerek, unormowanie się parametrów hemodynamicznych). Rokowania są więc niepewne.

Kto rządzi Kościołem podczas poważnej choroby papieża? Wiele osób pamięta, jak w ostatnich latach pontyfikatu Jana Pawła II dokumenty w jego imieniu podpisywał abp Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz (miał do tego prawo jako protonotariusz de numero). Franciszek całkowicie zmarginalizował rolę swych sekretarzy. I – jak wszystko wskazuje – nadal sam podejmuje decyzje.

Mimo choroby papież czyta dostarczane mu dokumenty i podpisuje je. Zatwierdza nominacje biskupie czy na ważne stanowiska w Watykanie. Spotkał się z sekretarzem stanu i jego zastępcą (wizyta miała roboczy charakter). Codziennie – tak jak przed szpitalem – dzwoni do zaprzyjaźnionego proboszcza ze Strefy Gazy z wyrazami wsparcia. I zwołał konsystorz zwyczajny (nie wyznaczając jego daty), co wzbudziło szczególne emocje.

Dwanaście lat temu na takim właśnie konsystorzu (spotkaniu kardynałów pracujących w kurii i przebywających w Rzymie) Benedykt XVI ogłosił decyzję o swojej dymisji. Pojawiły się więc spekulacje, że Franciszek zamierza iść w jego ślady. Co oczywiście jest możliwe. Choć bardziej prawdopodobne, że papież myśli już o powrocie do normalnej pracy. Konsystorze zwyczajne to watykańska rutyna: Franciszek zwoływał je ponad dwadzieścia razy, czy to w celu ogłoszenia dekretów o kanonizacji, jak w tym przypadku, czy wręczania nominacji kardynalskich.

 Papież, który na urlopie był 50 lat temu, do kliniki Gemelli trafił wprost z audiencji, a na szpitalnym łóżku czyta i podpisuje dokumenty, jest pracoholikiem, co zresztą sam kiedyś przyznał. Tacy ludzie nie myślą o emeryturze, tylko o pracy. Do samego końca.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Papież wciąż rządzi