Czekając na ciąg dalszy

Kiedy zaczyna się wojna, istotne są dwa pytania. Pierwsze: kto jest jej winien? Drugie: jak ją zakończyć i wrócić do rozwiązań politycznych? W przypadku wojny, która trwa na pograniczu libańsko-izraelskim i wokół Strefy Gazy, problem pierwszy rozstrzygnąć łatwo: jakkolwiek by oceniać kompleksu wzajemnych rachunków, bezpośrednią jej przyczyną były ataki na terytorium Izraela, prowadzone z Gazy przez Hamas i z Libanu przez Hezbollah; ich skala wykraczała dalece poza "rytualne" incydenty. I nawet jeśli Izrael wykorzystał sytuację - to każdy kraj ma prawo się bronić.
Czyta się kilka minut

Drugie pytanie zakłada (tak chce klasyk), że prowadzący wojnę ma cel polityczny. Taki miały Hamas i Hezbollah: atakując teraz Izrael, chciały doprowadzić do jego zbrojnej reakcji (to się udało), co z kolei zablokowało referendum wśród Palestyńczyków o uznaniu Izraela. Jaki zaś cel może mieć Izrael? Rozmach i charakter izraelskiej ofensywy pozwalają przypuszczać, że realizowany plan był gotowy od dawna. Czy chodzi o powrót do sytuacji sprzed paru lat, gdy Izrael okupował libańskie południe, czy może o coś więcej, np. doprowadzenie do eskalacji? Na zasadzie: skoro nie możemy pierwsi uderzyć na Iran, uderzmy w jego sojuszników, ale tak, że Teheran musi zareagować militarnie, a wtedy... Jakiekolwiek nie są to cele, Izrael ma środki, by je realizować. Tylko za jaką cenę? I co dalej - politycznie?

Odwracając myśl Clausewitza, można by powiedzieć, że na Bliskim Wschodzie to nie wojna jest przedłużeniem polityki, lecz że to polityka stała się uzupełnieniem do wojny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2006