Czaszka z wykrzyknikiem

Autor „Kresu iluzji” przekonuje czytelnika, że winni pogromu we Lwowie byli polscy lwowianie, wszyscy lub prawie wszyscy: tchórze, którzy nie chcieli walczyć o miasto, za to chętnie rabowali Żydów...

Reklama

Czaszka z wykrzyknikiem

Czaszka z wykrzyknikiem

10.11.2019
Czyta się kilka minut
Autor „Kresu iluzji” przekonuje czytelnika, że winni pogromu we Lwowie byli polscy lwowianie, wszyscy lub prawie wszyscy: tchórze, którzy nie chcieli walczyć o miasto, za to chętnie rabowali Żydów. To obraz fałszywy.
Synagoga Beit Chasidim we Lwowie po pogromie; zdjęcie wykonane między 22 a 24 listopada 1918 r. DOMENA PUBLICZNA
N

Nie jest to publikacja stricte nau­kowa. Praca Grzegorza Gaudena „Lwów. Kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918 r.” łączy obszerny opis tego pogromu – oparty na licznych i po części dotąd nieznanych źródłach – z obszernymi rozważaniami autora natury publicystycznej, nieraz o ogromnej temperaturze emocjonalnej. Często trudno je oddzielić i nie jest jasne, gdzie przemawia twórca omawianego źródła, gdzie zaś nasz autor.

Wiedza o faktach, jaką znajdowałem na kartach „Kresu iluzji”, w znacznej mierze nie była dla mnie nowa – choć bez wątpienia będzie nowa dla większości polskich czytelników. Jednak to nie fakty są tu przedmiotem sporu (choć czasem i fakty, o czym za chwilę). Skupmy się na tym, jak Gauden interpretuje i komentuje opisywane wydarzenia.

Pogrom: rekapitulacja

Pogrom lwowski z listopada 1918 r. nie jest wydarzeniem silnie obecnym w polskiej...

16369

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wielkie dzięki dla Autora za ten kompetentny tekst. No i dla TP, ze go opublikował. Książka Gaudena stoi u mnie na półce jeszcze nie przeczytana.

Po dwukrotnym uważnym przeczytaniu książki Gaudena postanowiłem sięgnąć do realacji uczestników Obrony Lwowa. W tomie I moją szczególną uwagę przyciągnęła obszerna praca dr Antoniego Jakubskiego, który był jednym z dwóch szefów sztabu w dowództwie Obrony, bezpośrednio podległym kpt Czesławowi Mączynskiemu. Praca ta nie dotyczy pogromu, ale daje szczegółowy obraz wydarzeń i - co bardzo ciekawe- samego Mączynskiego a także bardzo tajemniczej i do dziś nieznanej organizacji - Polskich Kadr Wojskowych. Wysnulem z tej i innych relacji uczestników zawartych w 3-tomowej Obronie Lwowa - wniosek, że to nie organizacja, lecz mit. To po pierwsze. Po drugie problem zaginionej w tajemniczy sposób, w dwa tygodnie po odbiciu Lwowa, dokumentacji, co uniemożliwiło jakakolwiek naukową pracę na ten temat. Dzięki tak skrytykowanej tu książce Gaudena zostały wyciągnięte na swiatlo dzienne przykre, ale niestety prawdziwe fakty, w tym pogrom we Lwowie i inych miastach, co dla wielu zainteresowanych historią takie oczywiste i jasne nie było. Doceniam książkę Gaudena i czekam na solidne opracowanie dotyczące całej Obrony Lwowa, bo mitów na razie wystarczy...

czuję pełne ukontentowanie czytając tekst Tadeusza Olszańskiego. Podobnie jak u przedmówcy, ebook Gaudena czeka na swoją kolej. Natomiast równolegle czytam "Zawadiakę. Dzienniki frontowe 1914-1920" Jerzego Maciejewskiego (wyd. KARTA). Autor brał udział w walkach o Lwów; wprawdzie dotarł tam dopiero w grudniu 1918 ale znakomicie opisuje wydarzenia wojenne (i nie tylko), w których brał udział.

https://www.kuriergalicyjski.com/rozmaitosci/7759-o-historii-nalezy-pisac-szczerze Pod tym adresem czerwcowy wywiad z Grzegorzem Gaudenem przy okazji prezentacji książki.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]