Reklama

Cyberatak na „Teologię Polityczną”

Cyberatak na „Teologię Polityczną”

05.08.2009
Czyta się kilka minut
Nieznani sprawcy zaatakowali serwery "Teologii Politycznej", ukazującego się od 2003 r. i wydawanego corocznie pisma poruszającego tematy polityczne, teologiczne i filozoficzne.
/fot. Simon Stratford / stock.xchng
W

Włamanie do redakcyjnych serwerów miało miejsce w nocy 2 sierpnia. Atak zdezorganizował pracę redakcji: niemożliwe okazało się między innymi umieszczanie nowych tekstów na stronie internetowej. Hakerzy dokonali 16 tys. operacji, między innymi zmienili niektóre kody dostępu. Na szczęście zadziałały zabezpieczenia, dzięki czemu redakcja mogła zablokować wprowadzone zmiany. Ataku dokonano z rosyjskich serwerów.

Atak hakerów na "Teologię Polityczną" przypomina podobne zdarzenie sprzed kilku lat. Jego ofiarą padła wówczas redakcja "Tygodnika Powszechnego". Po tym jak rosyjski portal internetowy inosmi.ru opublikował antyukraiński artykuł i opatrzył go logiem "TP" (tekst nigdy w "Tygodniku" się nie ukazał), redakcja rozpoczęła akcję rozsyłania e-maili z dementi do rosyjskich i ukraińskich gazet oraz portali. W tym czasie serwery "TP" zostały zaatakowane przez hakerów.

Czy z cyberatakiem na "Teologię Polityczną" mogły mieć coś wspólnego rosyjskie służby (takie domysły pojawiły się przy okazji ataku na "Tygodnik")? Choć Dariusz Karłowicz, współtwórca pisma, filozof i publicysta, przypomina sobie okoliczności, które mogłyby skłonić Rosjan do zainteresowania się środowiskiem "Teologii Politycznej" - choćby  ostra krytyka przedstawicieli pisma skierowana przeciw sprzedaży w polskich księgarniach radzieckich filmów propagandowych o Leninie czy Stalinie - to nie chce stawiać daleko idących hipotez.

-  Mogło być różnie - spekuluje. -  Nawet jeśli prawdopodobieństwo, że ingerencja to efekt działania służb jest równe 1 proc., należy podobne sprawy nagłaśniać. Bo jeśli ta hipoteza ma jednak pokrycie w rzeczywistości, ujawnienie sprawy jest wyraźnym sygnałem, że działanie hakerów nie odniosło zamierzonego skutku.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]